Ruch Chorzów może zagrać z jedną z rewelacji czeskiej piłki
20.07.2012
Warunki są dwa - sama musi na własnym boisku nie roztrwonić przewagi 3-1 z pierwszego meczu wyjazdowego z gruzińskim Metalurgi Rustawi, co wydaje się formalnością, zaś chorzowianie muszą w Skopje obronić taką samą przewagę w starciu z Metalurgiem Skopje. Jeśli tak się stanie, dojdzie do atrakcyjnego meczu, z przeciwnikiem, który w ostatnich latach wypromował kilku reprezentantów Czech.
W składzie reprezentacji Czech na niedawno zakończonym Euro 2012 największą furorę robili Petr Jiraczek i Vaclav Pilarz. Obaj dobrze pokazali się chociażby w wygranym meczu z Polską. Dobra wiadomość dla Ruchu jest taka, że obaj ci zawodnicy niedawno przenieśli się do niemieckiego VfL Wolfsburg. Zła - w Pilznie zostało jeszcze kilku ciekawych piłkarzy.
Selekcjoner Michal Bilek zabrał na mistrzostwa Europy do Polski m.in. Daniela Kolarza, Vladimira Daridę, Davida Limbersky'ego czy Frantiszka Rajtorala. Wszyscy oni, wraz z trenerem Pavlem Vrbą, przyczynili się do awansu Viktorii do fazy grupowej Ligi Mistrzów. Ówczesny mistrz Czech zajął tam trzecie miejsce, przegrywając ze słynnymi FC Barceloną i AC Milanem, ale wyprzedzając białoruskie BATE Borysów. Co ciekawe, Czechom udało się osiągnąć remis 2-2 z mediolańskim potentatem.
Viktoria po odpadnięciu z Ligi Mistrzów wystąpiła w Lidze Europy, gdzie dopiero po dogrywce uległa późniejszemu półfinaliście Schalke 04 Gelsenkirchen. Nie ma więc wątpliwości, kto byłby faworytem tego dwumeczu. Raczej nie "Niebiescy"...
W składzie reprezentacji Czech na niedawno zakończonym Euro 2012 największą furorę robili Petr Jiraczek i Vaclav Pilarz. Obaj dobrze pokazali się chociażby w wygranym meczu z Polską. Dobra wiadomość dla Ruchu jest taka, że obaj ci zawodnicy niedawno przenieśli się do niemieckiego VfL Wolfsburg. Zła - w Pilznie zostało jeszcze kilku ciekawych piłkarzy.
Selekcjoner Michal Bilek zabrał na mistrzostwa Europy do Polski m.in. Daniela Kolarza, Vladimira Daridę, Davida Limbersky'ego czy Frantiszka Rajtorala. Wszyscy oni, wraz z trenerem Pavlem Vrbą, przyczynili się do awansu Viktorii do fazy grupowej Ligi Mistrzów. Ówczesny mistrz Czech zajął tam trzecie miejsce, przegrywając ze słynnymi FC Barceloną i AC Milanem, ale wyprzedzając białoruskie BATE Borysów. Co ciekawe, Czechom udało się osiągnąć remis 2-2 z mediolańskim potentatem.
Viktoria po odpadnięciu z Ligi Mistrzów wystąpiła w Lidze Europy, gdzie dopiero po dogrywce uległa późniejszemu półfinaliście Schalke 04 Gelsenkirchen. Nie ma więc wątpliwości, kto byłby faworytem tego dwumeczu. Raczej nie "Niebiescy"...
Polecane
Ekstraklasa