Ruch Chorzów ma problem z napastnikami. Wszyscy się zacięli!

07.09.2012
- Z napastnikami Ruch ma teraz naprawdę duży problem. Może ten wstrząs, jakim jest zmiana trenera, tę sytuację odwróci - mówi Andrzej Iwan, były reprezentant Polski.
W poprzednim sezonie tak skuteczną dwójką napastników nie mogła się pochwalić żadna inna drużyna w lidze. Duet Maciej Jankowski - Arkadiusz Piech ciągnął "Niebieskich" do wicemistrzostwa. Teraz obaj się "zacięli". Co gorsze, Andrzej Niedzielan i Grzegorz Kuświk, ich zmiennicy też jakoś nie kwapią się do trafiania do siatki. Ten drugi strzelił dla Ruchu dotychczas tylko raz, w meczu Pucharu Polski z Pelikanem Łowicz, ale na trafienie w ekstraklasie czeka 16 miesięcy. Niedzielan gola w najwyższej lidze nie zdobył od roku.

- W minionym sezonie "Niebiescy" wygrywali mecze dzięki bramkom Arka Piecha i Maćka Jankowskiego - zauważa Eugeniusz Lerch, były gracz Ruchu. - Teraz ci dwaj się zacięli, a nie ma nikogo, kto potrafiłby ich z obowiązku strzelania goli odciążyć. Celem numer jeden dla nowego szkoleniowca powinno być postawienie tej dwójki na nogi. W innym razie o dobre wyniki będzie trudno - twierdzi.

Podobnego zdania jest Andrzej Iwan, były znakomity napastnik, a dziś ekspert telewizyjny. - Z napastnikami Ruch ma teraz naprawdę duży problem. Może jednak wstrząs, jakim była zmiana trenera, coś zmieni. Jacek jest znakomitym szkoleniowcem, ale i też motywatorem, więc on z tymi chłopakami szybko znajdzie wspólny język. Swoją drogą, ja tak podejrzewałem, że Piech nie będzie teraz tak skuteczny jak w poprzednich rozgrywkach (12 goli – przyp. red.). Tacy szybcy gracze z reguły nie są wybitnymi egzekutorami - kończy Iwan.
źródło: SportSlaski.pl/Przegląd Sportowy

Przeczytaj również