Ruch Chorzów jeszcze spłaca transfery Artura Sobiecha i Macieja Sadloka

17.11.2011
Pasjonat Dankowice za Macieja Sadloka musi otrzymać jeszcze od Ruchu Chorzów około 50 tysięcy złotych. Na pieniądze, za Artura Sobiecha, czeka też Grunwald Ruda Śląska - informuje "Przegląd Sportowy".
W ubiegłym roku Ruch Chorzów sprzedał do Polonii Warszawa Macieja Sadloka. Klub, w którym wychował się obrońca - Pasjonat Dankowice, który miał otrzymać 10 % sumy z transferu.

Sadlok został wytransferowany za 2,7 miliona złotych. Chorzowianie spłacają zobowiązanie wobec klubu z Dankowic, ale cześć z tej kwoty jeszcze nie wpłynęła na konto zespołu. - Ruch wciąż zalega nam 50 tysięcy złotych i mam z tego powodu same problemy - przyznaje Andrzej Sadlok, prezes Pasjonata i ojciec piłkarza.
 
Działacz w rozmowie z "Przeglądem Sportowym" przyznał, że liczył, iż pieniądze wpłyną przed październikiem. Wtedy to klub sporo zainwestował, m.in. w boiska. - Sam teraz mam trochę długów. Gdybym miał już na koncie wspomniane pieniądze, to spłaciłbym wszystkich wykonawców. Ale ostatnio nikt z Ruchu nie kontaktował się ze mną - rozkłada ręce Sadlok senior.
 
Dziennik informuje również, że chorzowianie muszą jeszcze spłacić Grunwald Ruda Śląska. Do końca spłaty za transfer Artura Sobiecha do Polonii (rudzianie mają otrzymać 30% od wartości transakcji) brakuje jeszcze około 400 tysięcy złotych, ale za to do IV-ligowca zostało wypożyczonych dwóch zawodników.
źródło: Przegląd Sportowy

Przeczytaj również