Ruch Chorzów - GKS Bełchatów. O wynik tak dobry jak gra

20.09.2014
„Niebiescy” w ośmiu meczach sezonu 2014/15 zdobyli jedynie siedem punktów. Bilans nie najlepszy, szczególnie jeśli wziąć pod uwagę pechowo stracone gole w końcówkach spotkań oraz postawę zespołu. Ta bowiem jest zazwyczaj o wiele lepsza niż wyniki. Czy w niedzielę, w ślad za dobrą grą drużyny, przyjdzie wreszcie sukces?
Norbert Barczyk/pressfocus.pl
Rywal chorzowian – GKS Bełchatów, na pewno Ruchowi zadania nie ułatwi. Team trenera Kamila Kieresia zajmuje solidną, piątą lokatę w tabeli Ekstraklasy i choć większość punktów bełchatowianie zdobyli w pierwszych czterech kolejkach sezonu, to wciąż są wymagającym rywalem. GKS zaczął tegoroczne rozgrywki z wysokiego „C”, pokonując w Warszawie Legię (1:0). Tydzień temu ponownie mógł wygrać w takim stosunku lecz ich rywal – Lechia, zerwała się ze stryczka, strzelając gola na 1:1 w doliczonym czasie gry.

Wciąż jednak w grze beniaminka widać tą chęć wygrywania, jaka często charakteryzuje zespoły zaraz po awansie na wyższy szczebel. To samo można powiedzieć o drużynie drugiego ekstraklasowego nowicjusza 2014/15 czyli o Górniku Łęczna. A przecież to właśnie z łęcznianami Ruch przegrał 1:2 w jednym ze swoich najsłabszych występów tego sezonu.

W Chorzowie mają nadzieję, że tym razem tak czarny scenariusz nie będzie miał miejsca i niedzielna wygrana stanie się dodatkową okazją by udanie świętować pierwszą rocznicę pobytu na Cichej trenera Kociana. Ruch zagra zapewne swoim standardowym ustawieniem, choć słowacki szkoleniowiec będzie już mógł w tym meczu skorzystać zarówno z Eduardsa Visnakovsa, jak i z Jana Chovanca czy Wołodymyra Tanczyka.

Goście najprawdopodobniej postawią na obronę, gdzie wiele dobrego wniósł transfer Błażeja Telichowskiego z Podbeskidzia. Trzeba będzie uważać również na kontry i ofensywne zapędy duetu Bartosz Ślusarski – Michał Mak. Drugi z braci bliźniaków – Mateusz, z powodu kontuzji, w Chorzowie się raczej nie pojawi.

Niedzielna rywalizacja wystartuje o 15:30, naturalnie przy Cichej 6. Na arbitra spotkania wyznaczony został Jarosław Przybył z Kluczborka.
źródło: własne
autor: Miłosz Karski

Przeczytaj również