Ruch Chorzów, czyli trzecie miejsce jak mistrzostwo Polski
24.05.2010
Komentarz
Waldemar Fornalik (trener Ruchu): Przed sezonem zastanawialiśmy się, jak będzie on wyglądał. To co się stało, przerastało nasze oczekiwania. Będę kojarzył ten sukces z wieloma bardzo dobrymi meczami. Mamy satysfakcję, że nasz stadion wypełniał się właściwie za każdym razem. Stwarzaliśmy więc widowiska, które ludzie z chęcią oglądali. Kilku naszych zawodników zrobiło niesamowite postępy. Nie będę używał nazwisk, ale można domyślić się o kogo chodzi. Dodam, że rozwinęli się nie tylko piłkarze z pierwszego składu, ale również ci, którzy mieli miejsca numer szesnaście czy siedemnaście.
Plusy
Najładniejsze mecze w minionym sezonie ekstraklasy zostały rozegrane przy Cichej, tak twierdzi dyrektor Mirosław Mosór, i zgadzamy się z nim w stu procentach. A jeszcze rok temu ta sama grupa piłkarzy grała totalnie nudny futbol i do końca walczyła o utrzymanie. Poza tym, punkty zdobyte przez Ruch kosztowały bodaj najmniej! Nie dość, że osiągnięto sukces małym kosztem, to w dodatku udało się przyciągnąć sponsora strategicznego, zarobić duże pieniądze dzięki Canal+, a także wydatnie podnieść wartość takich piłkarzy, jak Maciej Sadlok i Artur Sobiech. Co najważniejsze, Ruch był zespołem z krwi i kości, który zawsze, niezależnie od miejsca rozgrywania meczu, mógł liczyć na swoich kibiców.
Minusy
O Ruchu wciąż mówi się jako o klubie targanym problemami finansowymi. Nowy sponsor w dobie kryzysy, upublicznienie, współpraca z WOŚP... Co z tego, skoro piłkarze publicznie manifestują, że przy Cichej wcale dobrze pod względem organizacyjnym nie jest. Drużyna nie dostaje na czas pensji, zaś z podobnego powodu odwołano (przesunięto?) galę z okazji 90-lecia powstania Ruchu.
Najlepszy zawodnik
Maciej Sadlok - wybór był bardzo trudny, ale szalę przechylił fakt, że 21-latek wywalczył miejsce w kadrze. "Sadloczek" grał bardzo równo przez cały sezon, choć był razem z kolegami z defensywy przez większość czasu w cieniu Andrzeja Niedzielana, Artura Sobiecha czy Łukasza Janoszki. Sukces zbudowano jednak właśnie od defensywy. Sadlok błędy popełniał niesłychanie rzadko. Znacznie częściej imponował interwencjami wręcz zbyt dojrzałymi, jak na swój młody wiek.
Najlepszy mecz
Ruch - Jagiellonia Białystok 5-2. I znów można było się zastanawiać. Nawet szkoleniowiec Ruchu wskazał jednak na spotkanie z "Jagą". Zawrotne, jak na polskie warunki, tempo gry i grad bramek. Czego więcej chcieć? Z ogromną przyjemnością oglądało się również spotkania przy Cichej z Legią Warszawa, Lechem Poznań i jeszcze co najmniej kilka innych... Nie zapominamy o wyjazdach i takich popisach, jak zmiażdżenie "Pasów" w Krakowie (4-1).
Rozczarowanie
Odpadnięcie z półfinału Pucharu Polski. Nikt się nie spodziewał, że "Niebiescy" polegną z Pogonią Szczecin. Hipotetycznie na dziesięć meczów w Chorzowie, tylko jeden mógł się skończyć remisem 1-1. I pech chciał, że tak właśnie się stało. A właściwie Radosław Janukiewicz tak chciał...
Waldemar Fornalik (trener Ruchu): Przed sezonem zastanawialiśmy się, jak będzie on wyglądał. To co się stało, przerastało nasze oczekiwania. Będę kojarzył ten sukces z wieloma bardzo dobrymi meczami. Mamy satysfakcję, że nasz stadion wypełniał się właściwie za każdym razem. Stwarzaliśmy więc widowiska, które ludzie z chęcią oglądali. Kilku naszych zawodników zrobiło niesamowite postępy. Nie będę używał nazwisk, ale można domyślić się o kogo chodzi. Dodam, że rozwinęli się nie tylko piłkarze z pierwszego składu, ale również ci, którzy mieli miejsca numer szesnaście czy siedemnaście.
Plusy
Najładniejsze mecze w minionym sezonie ekstraklasy zostały rozegrane przy Cichej, tak twierdzi dyrektor Mirosław Mosór, i zgadzamy się z nim w stu procentach. A jeszcze rok temu ta sama grupa piłkarzy grała totalnie nudny futbol i do końca walczyła o utrzymanie. Poza tym, punkty zdobyte przez Ruch kosztowały bodaj najmniej! Nie dość, że osiągnięto sukces małym kosztem, to w dodatku udało się przyciągnąć sponsora strategicznego, zarobić duże pieniądze dzięki Canal+, a także wydatnie podnieść wartość takich piłkarzy, jak Maciej Sadlok i Artur Sobiech. Co najważniejsze, Ruch był zespołem z krwi i kości, który zawsze, niezależnie od miejsca rozgrywania meczu, mógł liczyć na swoich kibiców.
Minusy
O Ruchu wciąż mówi się jako o klubie targanym problemami finansowymi. Nowy sponsor w dobie kryzysy, upublicznienie, współpraca z WOŚP... Co z tego, skoro piłkarze publicznie manifestują, że przy Cichej wcale dobrze pod względem organizacyjnym nie jest. Drużyna nie dostaje na czas pensji, zaś z podobnego powodu odwołano (przesunięto?) galę z okazji 90-lecia powstania Ruchu.
Najlepszy zawodnik
Maciej Sadlok - wybór był bardzo trudny, ale szalę przechylił fakt, że 21-latek wywalczył miejsce w kadrze. "Sadloczek" grał bardzo równo przez cały sezon, choć był razem z kolegami z defensywy przez większość czasu w cieniu Andrzeja Niedzielana, Artura Sobiecha czy Łukasza Janoszki. Sukces zbudowano jednak właśnie od defensywy. Sadlok błędy popełniał niesłychanie rzadko. Znacznie częściej imponował interwencjami wręcz zbyt dojrzałymi, jak na swój młody wiek.
Najlepszy mecz
Ruch - Jagiellonia Białystok 5-2. I znów można było się zastanawiać. Nawet szkoleniowiec Ruchu wskazał jednak na spotkanie z "Jagą". Zawrotne, jak na polskie warunki, tempo gry i grad bramek. Czego więcej chcieć? Z ogromną przyjemnością oglądało się również spotkania przy Cichej z Legią Warszawa, Lechem Poznań i jeszcze co najmniej kilka innych... Nie zapominamy o wyjazdach i takich popisach, jak zmiażdżenie "Pasów" w Krakowie (4-1).
Rozczarowanie
Odpadnięcie z półfinału Pucharu Polski. Nikt się nie spodziewał, że "Niebiescy" polegną z Pogonią Szczecin. Hipotetycznie na dziesięć meczów w Chorzowie, tylko jeden mógł się skończyć remisem 1-1. I pech chciał, że tak właśnie się stało. A właściwie Radosław Janukiewicz tak chciał...
Polecane
Ekstraklasa