Ruch chce za nich pieniędzy, a GKS Tychy nie zamierza płacić

20.12.2011
Młodzi zawodnicy z Chorzowa są od dłuższego czasu wypożyczani do GKS-u Tychy. Wygląda jednak na to, że relacja na linii obu klubów zmieni się. Ruch chce sprzedać zawodników, którzy grają w Tychach.
Bartłomiej Babiarz, Paweł Lesik, Marcin Sobczak i Mateusz Struski - oto zawodnicy, którzy byli związani z Ruchem, a trafili do kadry II-ligowca. Trzech z nich ma wrócić tej zimy do Chorzowa. Chyba, że GKS Tychy zapłaci za ich transfery...

- Faktycznie, dotarło do nas takie pismo. Ruch zaproponował nam wykupienie dwójki swych zawodników (Babiarz i Lesika), a pieniężny ekwiwalent za dalsze wypożyczenie Struskiego - przyznaje Karol Pawlik.

- Niestety, na transfery pieniężne stać nas będzie dopiero wtedy, gdy w Tychach będziemy mieli nowoczesny stadion, gdy pojawią się sponsorzy. Teraz przyjęliśmy inną strategię, która nie pozwala nam na szastanie pieniędzmi - dodaje dyrektor spółki Tyski Sport, która zarządza GKS-em Tychy.

Negocjacje trwają, ale coraz bardziej prawdopodobne wydaje się, że II-ligowiec o awans powalczy bez trzech zawodników związanych z chorzowskim Ruchem.
źródło: SportSlaski.pl / SPORT

Przeczytaj również