Ruch chce ugody z byłymi pracownikami, którzy żądają 1,2 mln zł?
08.04.2010
Ponadto mają wyroki sądu powszechnego i Piłkarskiego Sądu Polubownego zaświadczające, że ich żądania są zasadne. Klub dotąd odcinał się od tych długów twierdząc, że spłacił wszystkie należności. Informowała o tym stosowna uchwała zarządu PZPN, który uznał, że Ruch spłacił byłych piłkarz, czy też trenerów. - Jest przełom, bo przez kilka lat Ruch mówił, że nie jest nam nic winien - cieszy się Bartłomiej Jamróz, jeden z wierzycieli klubu, na łamach "Przeglądu Sportowego", który od kilku tygodni opisuje ten temat.
Co nową propozycję Ruchu mówią w PZPN? - Przyznam, że zdziwiłbym się, gdyby strona domagająca się pieniędzy zgodziła się na takie rozwiązanie. Przysłanie ugody traktuję raczej jako zagrywkę taktyczną. Właściwie to nawet nie wiem czy używanie słowa ugoda jest zasadne. Dla mnie to raczej ultimatum - twierdzi Artur Jędrych, przewodniczący Wydziału Dyscypliny.
- Spółka, którą zawiaduję, spłaciła wszystkie zobowiązania finansowe, do których obligowała nas specjalna uchwała PZPN - zaznaczyła przed miesiącem prezes Ruchu, Katarzyna Sobstyl, w rozmowie z Dziennikiem "Sport".
Co nową propozycję Ruchu mówią w PZPN? - Przyznam, że zdziwiłbym się, gdyby strona domagająca się pieniędzy zgodziła się na takie rozwiązanie. Przysłanie ugody traktuję raczej jako zagrywkę taktyczną. Właściwie to nawet nie wiem czy używanie słowa ugoda jest zasadne. Dla mnie to raczej ultimatum - twierdzi Artur Jędrych, przewodniczący Wydziału Dyscypliny.
- Spółka, którą zawiaduję, spłaciła wszystkie zobowiązania finansowe, do których obligowała nas specjalna uchwała PZPN - zaznaczyła przed miesiącem prezes Ruchu, Katarzyna Sobstyl, w rozmowie z Dziennikiem "Sport".
Polecane
Ekstraklasa