Ruch chce świętować, lecz Odra lubi mu psuć dobry humor

20.04.2010
Dokładnie dzisiaj klub z Chorzowa obchodzi okrągłą rocznicę 90-lecia powstania! Miał rozegrać mecz z Pogonią Szczecin w Pucharze Polski, a zmierzy się z Odrą. Kto dziś będzie strzelał bramki?
Ruch ma poważny problem z napastnikami. Poza kadrą meczową znaleźli się Artur Sobiech i Andrzej Niedzielan, którzy nie doszli do pełni zdrowia. Wojciech Grzyb i Marcin Zając w "osiemnastce" są, lecz obaj w ostatnim tygodniu trenowali na pół gwizdka. Do treningów z zespołem wrócili właściwie przed dwoma dniami. - Zastanawiam się, czy na siłę grać klasycznym 4-4-2, czy może pokombinować i postawić w środku pola na trzech pomocników - mówi trener Waldemar Fornalik na łamach "Sportu", który swego czasu pracował w Odrze. - Ale nie ma sensu wracać do tamtych czasów, bo w obecnej kadrze wodzisławian jest tylko kilku piłkarzy, z którymi tam pracowałem - tłumaczy.

Od początku sezonu spore problemy ze strzelaniem bramek ma Odra. Zdobyła ich ledwie 17, co jest najgorszym wynikiem w lidze. Marcin Brosz zapowiada jednak, że dzisiejsze widowisko w Chorzowie będzie wysokich lotów. A że zespół z Bogumińskiej potrafił grać z Ruchem, przekonywały wyniki z przeszłości. "Niebiescy" ostatnio zdołali się jednak przełamać. - Pół roku temu nie mieli najmniejszych problemów, żeby z Wodzisławia Śląskiego gracz punkty, ale w tej rundzie Odra to już zupełnie inny zespół - mówi Sławomir Paluch, były gracz obu klubów.

Ważnym ogniwem Odry jest chociażby Mauro Cantoro. Argentyńczykowi ofertę złożyli również działacze z Chorzowa, ale ten wybrał Wodzisław Śląski. Argumentował tę decyzje faktem, że "Niebiescy" nie będą w stanie walczyć o podium. Inna sprawa, że i finansowo oferta niżej notowanego klubu była lepsza. - Nie bylibyśmy w stanie przeprowadzić takiej rewolucji jak Odra, bo za tym idą duże pieniądze - przyznał trener Fornalik.

Słowa Cantoro jednak się nie sprawdziły. Dlatego wodzisławianie nie mają co liczyć na to, że Ruch dziś podejdzie do zawodów bez zaangażowania. -
"Niebiescy" rywalizują o miejsce w pucharach. Choćby z tej racji liczę na mecz pozbawiony pozaboiskowych podtekstów i na walkę od pierwszej minuty - dodaje Paluch.

Odra wystąpi w Chorzowie bez Piotra Piechniaka, pauzującego za kartki. Dla niej strata punktów przy Cichej będzie oznaczała jedno - zachowanie miejsca na dnie tabeli i trudniejszy finisz.

Ruch Chorzów - Odra Wodzisław
wtorek, 18:45
sędziuje Piotr Siedlecki (Warszawa)
autor: Krzysztof Dębowski, Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również