Ruch - Bełchatów 2-1. Karny w ostatniej minucie uratował "Niebieskich"

30.07.2011
Ruch rzutem na taśmę pokonał bardzo bezbarwny Bełchatów. Chorzowianom zwycięstwo dał w ostatniej minucie Paweł Abbott z rzutu karnego. To pierwszy gol tego napastnika w naszej lidze.
Wydarzenie
- Kiedy wydawało się, że mecz zakończy się remisem, Mate Lacić, obrońca bełchatowian, dotknął piłki ręką w polu karnym. "Jedenastkę" pewnie wykorzystał Paweł Abbott, który zdobył swojego pierwszego gola w polskiej lidze.

Bohater
60. minuta. Fatalny błąd popełnił Rafał Grodzicki, dzięki czemu Dawid Nowak stanął "oko w oko" z bramkarzem Ruchu. Matko Perdijić uratował chorzowian, broniąc strzał napastnika z Bełchatowa. Chorwat nie miał wiele pracy, ale w tej sytuacji stanął na wysokości.

Rozczarowanie
- Na boiska ekstraklasy wrócił dzisiaj Kamil Kosowski. Po raz ostatni w polskiej lidze zagrał w grudniu 2007 roku. Swój występ podkreślił... czerwoną kartką, która była konsekwencją dwóch "żółtek".

Co ciekawego:
- Ładny wolej Arkadiusza Piecha. Napastnik Ruchu doszedł do piłki, którą wypiąstkował Łukasz Sapela. Bramkarz Bełchatowa dobrze interweniował, bo mocno wkręcona piłka z rzutu rożnego zagrażała jego bramce. Obrońcy gości przysnęli, co wykorzystał Piech. W sparingach 26-latek zdobył pięć goli, dzisiaj potwierdził wysoką formę.

- Kosowski mecz rozpoczął na ławce rezerwowych. Podobnie jak Marek Zieńczuk, zawodnik Ruchu. Jeszcze nie tak dawno obaj grali w Wiśle Kraków i zdobywali z nią mistrzostwo kraju.

- Dopiero w końcówce mecze na boisku zameldował się inny były reprezentant kraju - Marcin Żewłakow. Już trzy minuty później wykorzystał dobre podanie Dawida Nowaka i doprowadził do wyrównania.

- Ruch na boisko wyszedł bez logo jakiegokolwiek sponsora. Na koszulkach widniało za to duże serce Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

- Piłkę do bramki w pierwszej połowie skierował Grzegorz Kuświk. Sędziowie wskazali pozycję spaloną, z czym napastnikowi z Bełchatowa trudno było się pogodzić.

- Do humorystycznej zmiany doszło w 69. minucie, kiedy Bociana zastąpił... Baran. Kibice Ruchu brawami przywitali tego drugiego zawodnika, wszak to były kapitan "Niebieskich".
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również