Ruch - Bełchatów 2-1. "Jankes" znowu dżokerem Zielińskiego!
Wydarzenie
Czwartego gola w tym sezonie ekstraklasy i ósmego we wszystkich rozgrywkach strzelił Arkadiusz Piech. Aż strach pomyśleć, jak wyglądałby dorobek Ruchu, gdyby latem chorzowianie sprzedali swojego najlepszego zawodnika. Piech dziś znów nie zwracał uwagi na to, że nie należy do wysokich piłkarzy. Piłkę do siatki skierował głową, a bardzo ładną asystę na swoim koncie zapisał Marcin Kikut. Całą akcję rozpoczął z kolei Pavel Sultes.
Bohater
Maciej Jankowski. Znów wszedł z ławki rezerwowych. Podobnie jak przed tygodniem w Bielsku-Białej. I podobnie jak wtedy okazał się jednym z bohaterów. Po akcji, w którym piłka zakotłowała się w polu karnym Bełchatowa, najwięcej zimnej krwi zachował właśnie Jankowski.
Rozczarowanie
Kiks Filipa Starzyńskiego. Młody pomocnik Ruchu nie rozegrał dziś dobrego meczu. W dodatku w 72. minucie popełnił fatalny błąd. Nieczysto trafił w piłkę, gdy chciał ją wybić z własnego pola karnego. Mając sporo czasu skiksował, co wykorzystał Paweł Buzała.
Co ciekawego
- Piłka dwukrotnie dziś po strzałach zawodników GKS-u Bełchatów trafiała w słupki. Najpierw pecha miał Kamil Wacławczyk, a następnie piękne uderzenie oddał Szymon Sawala.
- Najaktywniejszym zawodnikiem w zespole gości był Tomasz Wróbel. Piłkarz pochodzący z Katowic napędzał akcje ofensywne GKS-u prawym skrzydłem. Miał wsparcie w osobie Raula Gonzaleza, który... jak nazwisko wskazuje, też lubi atakować.
- Aż siedmiu zawodników z podstawowego składu Bełchatowa występowało kiedyś w śląskich klubach.
- Ruch w końcu jako pierwszy objął w tym sezonie prowadzenie w meczu ligowym.
- Fantastyczną interwencją w pierwszej połowie popisał się Adam Stachowiak. Po dośrodkowaniu Pavela Sultesa w znakomitej sytuacji znalazł się Arkadiusz Piech. Nie zdołał jednak z kilku metrów pokonać bramkarza Bełchatowa, który wyciągnął się jak struna.
- Idiotyczną żółtą kartkę zobaczył Tomasz Wróbel. Zawodnik Bełchatowa zwlekał z wyrzutem z autu, w końcu upuścił piłkę, by zostawić ją koledze. Arbiter uznał to za grę na czas i sięgnął do kieszonki.
- I znów chorzowianom stracili gola. Mają tym samym... najgorszą defensywę w lidze obok Podbeskidzia.
- Krótko przed tym, jak Maciej Jankowski zdobył gola na 2-1, dwie szanse miał Bełchatów. Bliscy szczęścia byli Paweł Buzała i Alan Stulin.
- W drugiej połowie na stadionie pojawił się były premier i Przewodniczący Parlamentu Europejskiego, Jerzy Buzek. Mimo, iż się spóźnił, to wiele nie stracił, bo najwięcej na murawie działo się w drugich 45 minutach.