Ruch będzie osłabiony. Jak radzi sobie bez publiczności?

16.09.2016
W piątek o godzinie 18:00 rozpocznie się mecz Ruchu Chorzów z Bruk-Bet Termalicą Nieciecza. Transmisję poprowadzi stacja Eurosport 2 i tylko za jej pośrednictwem będzie dało się zobaczyć w akcji drużynę trenera Fornalika. Trybuny przy Cichej będą puste.
Norbert Barczyk/PressFocus
- Generalnie zawodnicy przez całą swoją karierę uczestniczą w meczach, gdzie jest mniej lub więcej ludzi, ale kibice są. Spotkania przy pustych trybunach można policzyć na palcach jednej ręki. Nas akurat w tym sezonie czeka już drugi taki mecz. Jest to trochę kuriozalna sytuacja - irytuje się trener Waldemar Fornalik

Ruch odkąd wrócił do Ekstraklasy dwukrotnie rolę gospodarza pełnił przy pustych trybunach. W sezonie 2008/2009 chorzowianie przegrali z Odrą Wodzisław na Stadionie Śląskim 0:1. "Niebiescy" przed tym spotkaniem byli w środkowej części tabeli, wodzisławianom, balansującym nad strefą spadkową zdobycz się przydała - sezon skończyli bowiem z dokładnie 3-punktową przewagą nad lecącym z ligi... Górnikiem Zabrze. - Pamiętam ten mecz, pamiętam że to była mała niespodzianka. My, pod wodzą trenera Bogusława Pietrzaka wychodziliśmy wtedy z małego dołka, Odra nie była w formie. Ale spotkanie kojarzę bardziej ze względu na wynik, niż na puste trybuny. Zresztą, Stadion Śląski miał taką pojemność, że nawet przy kilku tysiącach ludzi, którzy potrafili oczywiście zrobić świetną atmosferę, optycznie wyglądał na świecący pustkami - wspomina ówczesny kapitan Ruchu, Wojciech Grzyb.

Z pewnością i jemu i wszystkim związanym z Ruchem bardziej w pamięć zapadł mecz z sezonu 2011/12 z Łódzkim Klubem Sportowym. "Niebiescy" w zasięgu ręki mieli mistrzowski tytuł, łodzianie bili się o ligowy byt. Na dwa tygodnie przed końcem rozgrywek przy Cichej było jednak... cicho. Po ekscesach w derbach z Górnikiem Zabrze obiekt został zamknięty dla publiczności. - Może gdyby wtedy byli kibice, którzy zwłaszcza przy Cichej potrafili ponieść w trudnych momentach, udałoby się przechylić szalę na swoją korzyść? - zastanawia się ówczesny kapitan Ruchu, ale po chwili zastrzega: - Tylko nie ma co szukać usprawiedliwienia. Zagraliśmy wtedy po prostu słaby mecz, a remis uratował nam bodajże Piotrek Stawarczyk. Szkoda, bo do dziś wspominam to spotkanie i wcześniejsze z Górnikiem. Przynajmniej jedno powinniśmy wygrać i pewnie sięgnęlibyśmy po tytuł.

Chorzowianie już po raz drugi w tym sezonie będą rywalizować przy pustych trybunach. Wcześniej zremisowali w Krakowie z Cracovią 1:1. W sumie w ciągu ostatniej dekady sześciokrotnie grali w zupełnej ciszy. Bilans mają niekorzystny - u siebie nie wygrali, na wyjeździe ta sztuka udała im się tylko w sezonie 2009/10 na boisku Arki Gdynia. Jaki wynik dopiszemy do tej - miejmy nadzieję - ostatecznej już listy w piątkowy wieczór?

Mecze Ruchu przy pustych trybunach w ostatnim dziesięcioleciu:
 
Sezon 2007/08:
2 kolejka: Cracovia - Ruch Chorzów 1:0
(Pawlusiński 59')

Sezon 2008/09:
21 kolejka: Ruch Chorzów - Odra Wodzisław 0:1 (Stadion Śląski)
(Małkowski 43')
 
Sezon 2009/10:
18 kolejka: Arka Gdynia - Ruch Chorzów 0:3
(Sobiech 12', Zając 51', Piech 90')

Sezon 2011/12:
28 kolejka: Ruch Chorzów - Łódzki KS 2:2
(Piech 1', Stawarczyk 66' - Gieraga 15', Kujawa 32')
 
Sezon 2013/14:
19 kolejka: Legia Warszawa - Ruch Chorzów 2:0
(Astiz 34', Ojamaa 63')
 
Sezon 2015/16:
6 kolejka: Cracovia - Ruch Chorzów 1:1
(Covilo 85' - Arak 45') 
autor: Łukasz Michalski

Przeczytaj również