Ruben Jurado: Gol to zasługa całej drużyny, ja byłem tylko wykonawcą
- To nie było łatwe spotkanie - przyznał po meczu z Olimpią Ruben Jurado. - Ta liga w ogóle jest specyficzna, w Polsce gra się zupełnie inaczej niż w Hiszpanii, bardziej siłowo. Staram się jednak jak mogę i chyba mi wychodzi - uśmiechał się piłkarz, który w spotkaniu z drużyna z Grudziądza strzelił gola na wagę trzech punktów.
- Ten gol nie jest moją zasługą, on został mi wypracowany przez drużynę! Bardzo się jednak z niego cieszę, bo pozwolił nam zdobyć trzy punkty i utrzymać pozycję lidera, a to dla nas najważniejsze. Sytuacja w tabeli jest skomplikowana i jeszcze wiele się może w niej zmienić. W końcu to futbol, tu wszystko jest możliwe. Nam przecież zdarzały się remisy... Dlatego tak ważne jest abyśmy w tych ciężkich meczach utrzymywali obecną formę i punktowali, a wywalczymy awans do ekstraklasy - opowiadał po spotkaniu Ruben Jurado.
Przed rundą wiosenną nie lada zagadką było jak prezentować się będzie "hiszpański zaciąg" Piasta. Teraz jednak można o nich mówić w samych superlatywach. Alvaro Jurado Espinoza oraz Fernando Cuerda są nie do przejścia w obronie. Z kolei Ruben Jurado strzelił wiosną trzy gole. - Bardzo się staramy, aby prezentować się jak najlepiej. My - Hiszpanie - chcemy dołożyć swoją "cegiełkę" i wprowadzić Piasta do ekstraklasy.
- W Gliwicach czujemy się bardzo dobrze, mamy tu optymalne warunki do pracy. Czujemy, że trener nam ufa, a cała drużyna nas wspiera. My zresztą również mamy wielkie zaufanie do chłopaków i trenera. Poza tym bardzo pomaga i podoba nam się atmosfera i doping na tym tym pięknym stadionie. Zresztą, do tej pory w pamięci mam mecz otwarcia. To co wtedy zgotowali nam kibice... To było "coś"! - wspomina z uśmiechem Hiszpan.