Rozwój w Bełchatowie. GieKSa ostatni raz przy Bukowej

07.11.2015
Szesnasta kolejka rozgrywek pierwszej ligi to kolejka trudnych meczów dla katowickich zespołów. GKS Katowice podejmuje u siebie Zawiszę Bydgoszcz, natomiast Rozwój Katowice o kolejne ligowe zwycięstwo walczyć będzie na ciężkim terenie w Bełchatowie. 
Rafał Rusek/pressfocus.pl
Po ostatnim zwycięstwie nad Miedzią Legnica, wywalczonym w ostatnich minutach spotkania, Rozwój Katowice w końcu opuścił ostatnie miejsce w tabeli. Piłkarze katowickiego klubu mogli więc nieco odetchnąć i ze spokojem przygotowywać się do dzisiejszego spotkania. Nastroje przed dzisiejszym meczem są wręcz bojowe. 
Nie ma co ukrywać, że atmosfera i nasza wiara jest zupełnie inna niż jeszcze tydzień temu. Zespół jest megazmotywowany, więc kiedy, jeśli nie w takich okolicznościach, liczyć na punktowe zdobycze” - przyznaje trener Mirosław Smyła.

W składzie drużyny z Brynowa znajduje się trzech piłkarzy, którzy w przeszłości reprezentowali barwy bełchatowskiego klubu. Oprócz Tomasza Wróbla, który w GKS-ie występował przez ponad 7 lat, okazję do przypomnienia się miejscowej publiczności będą mieli Raul Gonzalez i Joshua Balogun.
Dzisiejszy rywal Rozwoju obchodzić będzie też mały jubileusz. Mecz z katowickim zespołem będzie spotkaniem nr 500 bełchatowian w pierwszej lidze. W ekipie Rozwoju nikt jednak nie będzie chciał gospodarzom sprawiać prezentu.

Trudne spotkanie czeka dziś również zawodników GKS-u Katowice, którzy na własnym stadionie podejmą Zawiszę Bydgoszcz. Odkąd katowicki zespół przejął trener Brzęczek, kibiców znów cieszą wyniki osiągane przez ich drużynę. Dość powiedzieć, że GKS w ostatnich pięciu spotkaniach trzy razy zwyciężał i zanotował dwa remisy.

Dla trenera Brzęczka bardzo istotny będzie fakt powrotu do składu Bartosza Iwan, oraz prawdopodobnie Macieja Bębenka. Dostępność praktycznie wszystkich zawodników to dobry prognostyk, zwłaszcza jeśli zestawimy to z dużymi problemami kadrowymi Zawiszy.
Trener Maciej Bartoszek przed meczem z GieKSą będzie miał spory problem z zestawieniem składu. Z powodu kontuzji wypadli Tomasz Wełnicki, Błażo Igumanović, natomiast za kartki pauzuje Maciej Kona. Pod znakiem zapytania stoją występy kolejnych obrońców - Łukasza Nawotczyńskiego i Krzysztofa Nykiela, którzy dopiero wczoraj wrócili do treningów po odniesionych kontuzjach.

Jeśli katowiczanie zainkasują dziś komplet punktów, to znów mogą zbliżyć się do czołówki tabeli. Przy Bukowej podchodzą jednak do tego z zimną głową:
Sami sobie zgotowaliśmy ten los, że musimy nadrabiać zaległości punktowe, ale potrafiliśmy się podnieść w sytuacji, w którą sami siebie wpędziliśmy. Mamy świadomość, że przy naszym zwycięstwie doskakujemy blisko do czołówki, ale w przeszłości takich szans nie wykorzystaliśmy - przegrywaliśmy. Jesteśmy mocniejsi o te doświadczenia z poprzednich lat i jeśli zrealizujemy to, co założyliśmy sobie przed meczem, to jestem spokojny o wynik” – przekonuje kapitan trójkolorowych - Grzegorz Goncerz.

Transmisję z dzisiejszego meczu GKS-u ponownie przeprowadzi klubowa telewizja. Mecz będzie można obejrzeć TUTAJ

07.11.15 – GKS KATOWICE – Zawisza Bydgoszcz 17:00
07.11.15 – GKS Bełchatów – ROZWÓJ KATOWICE 17:00
źródło: SportSlaski.pl
autor: Marcin Gruszczyński

Przeczytaj również