Rozwój - Olimpia 0-2. Przerwana seria
21.11.2015
Wydarzenie
W 76 minucie wprowadzony na boisko po przerwie Banasiak najlepiej odnalazł się w zamieszaniu w polu karnym Rozwoju i uderzył z ok. 14 metrów pod poprzeczkę, nie dając szans Solińskiemu na skuteczną interwencję.
Bohater
Trener Jacek Paszulewicz przejął zespół z Grudziądza kilka dni temu i jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki odmienił drużynę. Olimpia grała agresywnie i ofensywnie. Na dodatek wykazał się "trenerskim nosem", gdyż wprowadzenie po przerwie Banasiaka było kluczowe dla losów spotkania. Wprowadzony przez niego zawodnik zdobył dwie bramki.
Rozczarowanie
Gdyby doskonała okazję jeszcze w pierwszej połowie wykorzystał Kozłowski, wynik tego meczu mógłby być zupełnie inny. 20 letni napastnik przejął piłkę od obrońców gości i pognał na bramkę Wróbla. W sytuacji sam na sam zachował się jednak fatalnie, gdyż zdecydował się na strzał z ok 14 metrów, który minął jednak bramkę.
Co ciekawego?
- Rozwój w poprzednich dwóch spotkaniach nie stracił bramki. Trafienie Banasiaka z 76 minuty przerwało serię 338 minut bez straty gola.
- Trener Mirosław Smyła wystawił do boju dokładnie taka samą jedenastkę jak w poprzednim spotkaniu.
- W 22 minucie kontuzji doznał Przemysław Gałecki, ale jako że ilość Gałeckich na boisku musi się zgadzać w jego miejsce wprowadzony został...Michał Gałecki
- Pierwsze 45 minut było wyrównane, ale po zmianie stron Olimpia zdominowała gospodarzy grając agresywnym, wysokim pressingiem, z którym piłkarze Rozwoju nie potrafili sobie poradzić.
- Po stracie gola Rozwój ruszył zdecydowanie do przodu, ale w zagraniach piłkarzy z Katowic brakowało dokładności
- Końcówka meczu rozgrywana była w ciemnościach. Stadion Rozwoju nie ma oświetlenia, a nad boiskiem zebrały się ciemne chmury, momentami ciężko było dostrzec piłkę
- W 93 minucie gospodarze mieli rzut wolny z lewej strony boiska. W pole karne Olimpii pobiegł nawet Soliński. Piłkę jednak przejęli goście i do pustej bramki pognał Banasiak, który w ten sposób zdobył swojego drugiego gola w tym meczu.
Rozwój - Olimpia 0-2 (0-0)
0-1 Banasiak, 76 min.
0-2 Banasiak, 93 min.
Rozwój : Soliński – Raul Gonzalez, Menzel, P. Gałecki (27. M. Gałecki), Winiarczyk – T. Wróbel, Cholerzyński (82. Tkocz), Jaroszek, Kun – Kozłowski (84. Król), Czerkas.
Olimpia : M. Wróbel – Bielawski, Łabędzki, Lewandowski, Woźniak – Kurowski (46. Banasiak), Smoliński – Skórecki (80. Kłus), Zigon (63. Djousse), Szczot – Cieśliński.
Żółte kartki : Jaroszek, Raul Gonzalez – Skórecki, Djousse
Sędzia : Tomasz Wajda (Żywiec)
W 76 minucie wprowadzony na boisko po przerwie Banasiak najlepiej odnalazł się w zamieszaniu w polu karnym Rozwoju i uderzył z ok. 14 metrów pod poprzeczkę, nie dając szans Solińskiemu na skuteczną interwencję.
Bohater
Trener Jacek Paszulewicz przejął zespół z Grudziądza kilka dni temu i jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki odmienił drużynę. Olimpia grała agresywnie i ofensywnie. Na dodatek wykazał się "trenerskim nosem", gdyż wprowadzenie po przerwie Banasiaka było kluczowe dla losów spotkania. Wprowadzony przez niego zawodnik zdobył dwie bramki.
Rozczarowanie
Gdyby doskonała okazję jeszcze w pierwszej połowie wykorzystał Kozłowski, wynik tego meczu mógłby być zupełnie inny. 20 letni napastnik przejął piłkę od obrońców gości i pognał na bramkę Wróbla. W sytuacji sam na sam zachował się jednak fatalnie, gdyż zdecydował się na strzał z ok 14 metrów, który minął jednak bramkę.
Co ciekawego?
- Rozwój w poprzednich dwóch spotkaniach nie stracił bramki. Trafienie Banasiaka z 76 minuty przerwało serię 338 minut bez straty gola.
- Trener Mirosław Smyła wystawił do boju dokładnie taka samą jedenastkę jak w poprzednim spotkaniu.
- W 22 minucie kontuzji doznał Przemysław Gałecki, ale jako że ilość Gałeckich na boisku musi się zgadzać w jego miejsce wprowadzony został...Michał Gałecki
- Pierwsze 45 minut było wyrównane, ale po zmianie stron Olimpia zdominowała gospodarzy grając agresywnym, wysokim pressingiem, z którym piłkarze Rozwoju nie potrafili sobie poradzić.
- Po stracie gola Rozwój ruszył zdecydowanie do przodu, ale w zagraniach piłkarzy z Katowic brakowało dokładności
- Końcówka meczu rozgrywana była w ciemnościach. Stadion Rozwoju nie ma oświetlenia, a nad boiskiem zebrały się ciemne chmury, momentami ciężko było dostrzec piłkę
- W 93 minucie gospodarze mieli rzut wolny z lewej strony boiska. W pole karne Olimpii pobiegł nawet Soliński. Piłkę jednak przejęli goście i do pustej bramki pognał Banasiak, który w ten sposób zdobył swojego drugiego gola w tym meczu.
Rozwój - Olimpia 0-2 (0-0)
0-1 Banasiak, 76 min.
0-2 Banasiak, 93 min.
Rozwój : Soliński – Raul Gonzalez, Menzel, P. Gałecki (27. M. Gałecki), Winiarczyk – T. Wróbel, Cholerzyński (82. Tkocz), Jaroszek, Kun – Kozłowski (84. Król), Czerkas.
Olimpia : M. Wróbel – Bielawski, Łabędzki, Lewandowski, Woźniak – Kurowski (46. Banasiak), Smoliński – Skórecki (80. Kłus), Zigon (63. Djousse), Szczot – Cieśliński.
Żółte kartki : Jaroszek, Raul Gonzalez – Skórecki, Djousse
Sędzia : Tomasz Wajda (Żywiec)
Polecane
I liga
Przeczytaj również
04.05.2022
04.05.2022
Wielka bitwa o snajperską koronę
04.01.2021
04.01.2021
Czym nas zaskoczy 2021 rok?