Rozwój nad morzem, GieKSa przy pustych trybunach.
10.10.2015
W związku z zamknięciem stadionu przez wojewodę śląskiego, GieKSa trzy najbliższe spotkania rozegra niemalże w sparingowej atmosferze.
Przy pustych trybunach będzie to wyglądało z zewnątrz jak sparing, ale my musimy zachować maksymalną koncentrację, zagrać przede wszystkim znów na zero z tyłu, a i jestem przekonany, że Grzegorz Goncerz coś strzeli, bo znów wrócił do zdobywania bramek i jest w dobrej dyspozycji – mówi Rafał Pietrzak, obrońca GieKSy.
Z zamkniętych trybun GKS jednak skorzysta. Tyle, że ten… siatkarski. Podopieczni trenera Grzegorza Słabego rozegrają dziś pierwszy mecz przed własną publicznością (17:00, hala „Kolejarz”) a ich przeciwnikiem będzie Caper Wyszków. Fani trójkolorowych z pewnością wybiorą się więc na katowicki Wełnowiec, by dopingować siatkarzy w walce o kolejne zwycięstwo.
Wróćmy jednak do piłki. Jak głosi stare piłkarskie przysłowie „zwycięskiego składu się nie zmienia”. I pewnie do tej zasady zastosowałby się trener Brzęczek, gdyby nie dwie wymuszone zmiany. Między słupkami stanie Rafał Dobroliński, ponieważ Mateusz Kuchta przebywa na zgrupowaniu młodzieżowej reprezentacji Polski. Druga zmiana musi nastąpić w linii pomocy, ponieważ za kartki wypadł Adrian Frańczak. Przepis dotyczący obowiązkowej gry młodzieżowca z pewnością sprawi, że na boisko wybiegnie Paweł Szołtys.
Jeśli katowiczanie chcą piąć się w górę tabeli, to dzisiejsze spotkanie muszą wygrać. Nieważne jak, tym bardziej że przy pustych trybunach styl nie będzie miał większego znaczenia. Liczyć się będą jedynie punkty.
Równie trudny mecz czeka dziś Rozwój Katowice, który mierzyć się będzie z czwartą w tabeli Arką Gdynia.
„Arka jest skazana na to, by z nami wygrać i tak jak w większości przypadków sprowadza się to do hasła „Arka może, Rozwój musi”. W Gdyni zagramy przy światłach, na trybunach zapewne będzie spora publiczność i myślę, że to spowoduje dodatkowy bodziec dla naszych zawodników. Wierzę również w to, że w końcu treningi przyniosą efekt. Na pewno się nie poddamy." - zapowiada trener Rozwoju, Mirosław Smyła
W porównaniu do poprzedniego spotkania z Zagłębiem wszyscy zawodnicy są zdrowi i do dyspozycji trenera, dzięki czemu na murawie w Gdyni zobaczymy najsilniejszą jedenastkę Rozwoju.
Przy pustych trybunach będzie to wyglądało z zewnątrz jak sparing, ale my musimy zachować maksymalną koncentrację, zagrać przede wszystkim znów na zero z tyłu, a i jestem przekonany, że Grzegorz Goncerz coś strzeli, bo znów wrócił do zdobywania bramek i jest w dobrej dyspozycji – mówi Rafał Pietrzak, obrońca GieKSy.
Z zamkniętych trybun GKS jednak skorzysta. Tyle, że ten… siatkarski. Podopieczni trenera Grzegorza Słabego rozegrają dziś pierwszy mecz przed własną publicznością (17:00, hala „Kolejarz”) a ich przeciwnikiem będzie Caper Wyszków. Fani trójkolorowych z pewnością wybiorą się więc na katowicki Wełnowiec, by dopingować siatkarzy w walce o kolejne zwycięstwo.
Wróćmy jednak do piłki. Jak głosi stare piłkarskie przysłowie „zwycięskiego składu się nie zmienia”. I pewnie do tej zasady zastosowałby się trener Brzęczek, gdyby nie dwie wymuszone zmiany. Między słupkami stanie Rafał Dobroliński, ponieważ Mateusz Kuchta przebywa na zgrupowaniu młodzieżowej reprezentacji Polski. Druga zmiana musi nastąpić w linii pomocy, ponieważ za kartki wypadł Adrian Frańczak. Przepis dotyczący obowiązkowej gry młodzieżowca z pewnością sprawi, że na boisko wybiegnie Paweł Szołtys.
Jeśli katowiczanie chcą piąć się w górę tabeli, to dzisiejsze spotkanie muszą wygrać. Nieważne jak, tym bardziej że przy pustych trybunach styl nie będzie miał większego znaczenia. Liczyć się będą jedynie punkty.
Równie trudny mecz czeka dziś Rozwój Katowice, który mierzyć się będzie z czwartą w tabeli Arką Gdynia.
„Arka jest skazana na to, by z nami wygrać i tak jak w większości przypadków sprowadza się to do hasła „Arka może, Rozwój musi”. W Gdyni zagramy przy światłach, na trybunach zapewne będzie spora publiczność i myślę, że to spowoduje dodatkowy bodziec dla naszych zawodników. Wierzę również w to, że w końcu treningi przyniosą efekt. Na pewno się nie poddamy." - zapowiada trener Rozwoju, Mirosław Smyła
W porównaniu do poprzedniego spotkania z Zagłębiem wszyscy zawodnicy są zdrowi i do dyspozycji trenera, dzięki czemu na murawie w Gdyni zobaczymy najsilniejszą jedenastkę Rozwoju.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku
04.05.2022
04.05.2022
Wielka bitwa o snajperską koronę