Rozwój - MKS 0:1. Mirosław Smyła: Serce mnie boli

18.10.2015
Rozwój Katowice przegrał swój dziewiąty mecz w tym sezonie i wciąż pozostaje "czerwoną latarnią ligi"
Rafał Rusek/pressfocus.pl
„Serce mnie boli, gdy widzę, jak ci chłopcy chcą udowodnić, że zasługują na grę w pierwszej lidze i to, by ktoś ich w tym mieście szanował. Będę z nimi do końca. Wspólnie nie złożymy broni i będziemy walczyć na miarę umiejętności i sił" – powiedział na pomeczowej konferencji prasowej szkoleniowiec Rozwoju, Mirosław Smyła.

Rozwój w spotkaniu z MKS-em okazął się gorszy o jedną bramkę. Bramkę, którą podarował gościom sędzia. W 26 minucie w polu karnym gospodarzy Raul Gonzalez wślizgiem powstrzymał Kamila Nitkiewicza. Sytuacja jakich wiele – piłka opuszcza boisko, piłkarze gości zaczynają wracać na swoje pozycje, nikt nie protestuje. Nagle jednak sędzia odgwizdał… rzut karny. „Jedenastkę” na gola zamienił Rafał Niziołek.

Dalsza część gry wyglądała tak jak w wielu poprzednich meczach Rozwoju. Gospodarze kreowali grę, konstruowali ciekawe akcje, mieli więcej z posiadania piłki, jednak… nic z tego nie wynikało.

W to co się dzieje, nie mógł uwierzyć również napastnik Rozwoju Sebastian Gielza:
„Trzeba wziąć się w garść i wreszcie zacząć zdobywać punkty, bo meczów ubywa. Musimy w końcu w najbliższym meczu wygrać i przełamać tę niemoc. Nie ma słów na to, co się dzieje.”

Rozwój Katowice – MKS Kluczbork 0:1 (0:1)
0:1 - Niziołek. 27 min (karny)

Sędziował: Mateusz Złotnicki (Lublin). Widzów 500.

Rozwój Katowice: Raniowski – Raul Gonzalez, Kopczyk, Menzel, Mielnik – Cholerzyński, M. Gałecki (62. Kozłowski) – Tkocz, Wróbel, Kun (65. Balogun) – Gielza.
Rezerwowi: Soliński – P. Gałecki, Jaroszek, Barwiński, Król.
Trener Mirosław SMYŁA.

MKS Kluczbork: Pogorzelec –Orłowicz, Ganowicz, Brodziński, Uszalewski – Niziołek, Nowacki (67. Swędrowski), Kasperkiewicz, Nitkiewicz – Kojder (67. Arian) – Kowalczyk (80. Giel).
Rezerwowi: Wnuk – Gierak, Brzęczek, Deja.
Trener Andrzej KONWIŃSKI.

Żółte kartki: Wróbel, Raul Gonzalez, M. Gałecki, Kopczyk, Kozłowski – Pogorzelec, Swędrowski, Kasperkiewicz.


źródło: rozwoj.info.pl / SportSlaski.pl
autor: Marcin Gruszczyński

Przeczytaj również