Rozwój już z Mielnikiem. I z kolejnym obcokrajowcem?

19.02.2016
Do wznowienia zmagań w pierwszej lidze coraz mniej czasu. W broniącym się przed spadkiem Rozwoju trwa formowanie kadry na drugą rundę rozgrywek. Najprawdopodobniej trenerzy nie będą mogli liczyć wiosną na Szymona Kapiasa.
Rafał Rusek/Press Focus
W sobotę Rozwój zagra dwa mecze sparingowe. W pierwszym – w składzie zbliżonym do optymalnego – zmierzy się z Rekordem Bielsko-Biała. Drugim przeciwnikiem katowiczan będzie natomiast Polonia Łaziska Górne. Rozwój oba mecze rozegra na katowickim „Kolejarzu”. Najprawdopodobniej w tym pierwszym meczu wystąpi testowany w Katowicach piłkarz rodem z Litwy. Do tej pory występował on w rodzimej ekstraklasie, ale nazwisko jego jest pilnie strzeżone.
 
Być może innym „nowym” – ale tylko w porównaniu do poprzednich sparingów – będzie Damian Mielnik. Ostatni występ w barwach katowickiego Rozwoju zaliczył w październiku ubiegłego roku. Później zmagał się z urazem przywodziciela pachwiny. Teraz jednak wraca do zdrowia, a w przyszłym tygodniu będzie już trenował z drużyną. – Bardzo wierzę, że Damian wiosną nam pomoże. Mamy deficyt bocznych obrońców, a Damian może zagrać zarówno na prawej, jak i lewej obronie. Ponadto Damian to ogromny charakter plus piłkarska jakość – podkreśla trener katowickiego pierwszoligowca, Mirosław Smyła.
 
Niestety, wiosną w barwach Rozwoju najprawdopodobniej nie zobaczymy Szymona Kapiasa. W najbliższy wtorek czeka go zabieg operacyjny związany z przywodzicielem i raczej trudno spodziewać się, by wiosną był do dyspozycji trenerów. – Takie urazy leczy się kilka miesięcy. Obawiam się, że nie możemy na niego liczyć w najbliższej perspektywie – mówi trener katowiczan, zwracając uwagę na jeszcze jeden szczegół. – Identyczne problemy miało jeszcze kilku piłkarzy, którzy pracują na kopalniach. Taki stan rzeczy zastałem. Nie wiem czy to sprawy przeciążeniowe. Temat chyba na jakiś dobry doktorat – mimo problemów stara się nie tracić humoru trener katowiczan.
 
Na pewno w pierwszych spotkaniach rundy katowiczanie nie będą mogli liczyć także na Sebastiana Gielzę. Do kontuzji przyplątała się w ostatnim czasie jeszcze grypa i w jego przypadku największym problemem będzie brak przepracowanego należycie okresu przygotowawczego. – Ale może na takiej świeżości wejdzie do drużyny i to zda egzamin – uśmiecha się trener katowiczan. Również na młodziutkiego Bartosza Nowotnika trenerzy jeszcze trochę poczekają. Ten 19-letni piłkarz ma już za sobą artroskopię kolana, ale ponownie ból się odezwał. – Chłopak utalentowany, ale generalnie nie ma szczęścia do zdrowia – ocenia Smyła.

Przeczytaj również