Rozwój - Chrobry 0-2. Słaby mecz katowiczan, nie dali rady wiceliderowi
02.11.2013
Wydarzenie
Wicelider tabeli przed tą kolejką objął prowadzenie w 21. minucie. Z prawej strony futbolówkę dogrywał Bartosz Machaj. Piłka przeszła nietknięta przez całe pole karne i trafiła do zamykającego akcję Mateusza Janeczki. Po jego zagraniu i rykoszecie spadła pod nogi Michała Szałka, który z dwóch metrów wepchnął ją do bramki.
Bohater
Mateusz Sławik. Gdyby nie dobra forma golkipera, Rozwój przegrałby znacznie wyżej. W 79. minucie instynktownie obronił lekkie uderzenie Michała Ilków-Gołębia, który wyszedł sam na sam.
Rozczarowanie
Rozwój, jako drużyna ze ścisłej czołówki tabeli, powinien zaprezentować się lepiej. Gospodarze przespali praktycznie całą pierwszą połowę, przegrywali wszystkie pojedynki główkowe. Drużyna Dietmara Brehmera obudziła się dopiero w 40. minucie, ale dwie dobre akcję lewą stroną zostały zatrzymane przez gości.
Co ciekawego
- W 6. minucie ładnym, celnym strzałem z okolić 25. metra popisał się Robert Mandrysz. Była to tak naprawdę jedyna okazja gospodarzy w pierwszej połowie spotkania.
- Kilka chwil później Chrobry powinien objąć prowadzenie. Pytanie, jak w tej sytuacji nie padła bramka, gracze gości będą sobie pewnie zadawać jeszcze bardzo długo. Kapitan Łukasz Szczepaniak otrzymał dośrodkowanie z lewej strony i będąc sam fatalnie przestrzelił z czterech metrów.
- Dziesięć minut po zmianie stron przebojową akcję przeprowadził Adam Żak, który strzelił z 20. metra. Piłkę zdołał wybronić jednak golkiper przyjezdnych.
- Chrobry mógł prowadzić 2-0 po chytrym strzale Damiana Sędziaka. Pomocnik z Głogowa miał piłkę w narożniku pola karnego i wydawało się, że będzie dośrodkowywał. Zdecydował się jednak na strzał zewnętrzną częścią stopy i piłka o centymetry minęła słupek bramki strzeżonej przez Mateusza Sławka.
- W 69. minucie bramkarz Rozwoju pewnie obronił uderzenie głową Adama Samca. Obrońca główkował po dośrodkowaniu z rzutu rożnego.
- W trzeciej minucie doliczonego czasu gry drugiego gola dla podopiecznych Ireneusza Mamrota zdobył Ilków-Gołąb. 28-latek wyłuskał piłkę na połowie gospodarzy, a następnie uderzył płasko po ziemi, nie dając szans Sławikowi.
Wicelider tabeli przed tą kolejką objął prowadzenie w 21. minucie. Z prawej strony futbolówkę dogrywał Bartosz Machaj. Piłka przeszła nietknięta przez całe pole karne i trafiła do zamykającego akcję Mateusza Janeczki. Po jego zagraniu i rykoszecie spadła pod nogi Michała Szałka, który z dwóch metrów wepchnął ją do bramki.
Bohater
Mateusz Sławik. Gdyby nie dobra forma golkipera, Rozwój przegrałby znacznie wyżej. W 79. minucie instynktownie obronił lekkie uderzenie Michała Ilków-Gołębia, który wyszedł sam na sam.
Rozczarowanie
Rozwój, jako drużyna ze ścisłej czołówki tabeli, powinien zaprezentować się lepiej. Gospodarze przespali praktycznie całą pierwszą połowę, przegrywali wszystkie pojedynki główkowe. Drużyna Dietmara Brehmera obudziła się dopiero w 40. minucie, ale dwie dobre akcję lewą stroną zostały zatrzymane przez gości.
Co ciekawego
- W 6. minucie ładnym, celnym strzałem z okolić 25. metra popisał się Robert Mandrysz. Była to tak naprawdę jedyna okazja gospodarzy w pierwszej połowie spotkania.
- Kilka chwil później Chrobry powinien objąć prowadzenie. Pytanie, jak w tej sytuacji nie padła bramka, gracze gości będą sobie pewnie zadawać jeszcze bardzo długo. Kapitan Łukasz Szczepaniak otrzymał dośrodkowanie z lewej strony i będąc sam fatalnie przestrzelił z czterech metrów.
- Dziesięć minut po zmianie stron przebojową akcję przeprowadził Adam Żak, który strzelił z 20. metra. Piłkę zdołał wybronić jednak golkiper przyjezdnych.
- Chrobry mógł prowadzić 2-0 po chytrym strzale Damiana Sędziaka. Pomocnik z Głogowa miał piłkę w narożniku pola karnego i wydawało się, że będzie dośrodkowywał. Zdecydował się jednak na strzał zewnętrzną częścią stopy i piłka o centymetry minęła słupek bramki strzeżonej przez Mateusza Sławka.
- W 69. minucie bramkarz Rozwoju pewnie obronił uderzenie głową Adama Samca. Obrońca główkował po dośrodkowaniu z rzutu rożnego.
- W trzeciej minucie doliczonego czasu gry drugiego gola dla podopiecznych Ireneusza Mamrota zdobył Ilków-Gołąb. 28-latek wyłuskał piłkę na połowie gospodarzy, a następnie uderzył płasko po ziemi, nie dając szans Sławikowi.
Polecane
II liga