Rozstanie nagłe, ale... z klasą. Motyka oddaje stery Szatałowowi
16.03.2009
- Wiem, że zostanę zwolniony. Pytanie tylko kiedy? - mówił Motyka kilka tygodni temu, jeszcze w trakcie zgrupowania bytomian w tureckiej Alanyi. Pewnie nawet przez myśl nie przeszło mu, że poprowadzi drużynę jeszcze w ledwie trzech ligowych spotkaniach. - To moja osobista porażka. Liczyłem, że wygramy z Ruchem, odbudujemy zaufanie w oczach kibiców, utrzymamy się, a ja przedłużę kontrakt - nie kryje Motyka. - Całą winę biorę na siebie, bo jestem odpowiedzialny tak za sukcesy, jak i porażki. Jesienią też znalazłem się w trudnym położeniu, ale wtedy "zaskoczyliśmy" i rozegraliśmy kilka fantastycznych meczów. Teraz zarząd podjął inną decyzję. Bolesną dla mnie, bo wkładałem w tę pracę całe serce. Starsi koledzy uprzedzali, że powinienem nabrać dystansu, bo będę cierpiał przy rozstaniu. Mieli rację, ale już taki mam charakter...
[url=http://www.sportslaski.pl/Dlaczego-zwolniono-Motyke,sport-slaski,6510,info.html][b]Przeczytaj: "Dlaczego zwolniono Motykę?"[/b][/url]
Motyka do dyspozycji władz oddał się w sobotę wieczorem. W tym czasie Damian Bartyla umawiał się na spotkanie z nowym trenerem, Jurijem Szatałowem. Decyzję o dymisji przekazał Motyce w niedzielę rano. - Są to zawsze nieprzyjemny rozmowy, aczkolwiek ta była prowadzona w kulturalnej atmosferze. Rozstaliśmy się w zgodzie. Marek Motyka wywalczył 22 punkty. Jeśli się utrzymamy, to będzie miał duży wkład w to osiągnięcie - podkreśla prezes Polonii. Bartyla zapewnił też, że klub wywiąże się ze wszystkich zobowiązań finansowych wobec byłego trenera, czyli wypłaci mu pensje do końca kontraktu, który sięgał czerwca.
[url=http://www.sportslaski.pl/Co-sie-odwlecze-Szatalow-nowym-szkoleniowcem-Polonii,sport-slaski,6514,info.html][b]Przeczytaj: "Szatałow nowym szkoleniowcem Polonii" >[/b][/url]
- Oceniam działaczy w kontekście nie przywitania, a pożegnania. Prezes Bartyla pokazał klasę. Dał słowo, że rozliczymy się bez konfliktu. Ufam, że słowa dotrzyma - stwierdza Motyka, który zdradził, że w nocy z piątku na sobotę dwukrotnie oglądał mecz na wideo. Potem spakował cały dobytek i pojechał do Krakowa. Spotkał się ze znajomymi. - Był wśród nich mistrz świata w boksie, Tomasz Adamek. Jeszcze parę dni pewnie będę chodził struty. Liczę jednak, że ktoś mi potem zaufa i wrócę do fachu - kończy Motyka, który zasłynął w środowisku za sprawą "szarańczy". Na Olimpijskiej jej czas minął...
[url=http://www.sportslaski.pl/Dlaczego-zwolniono-Motyke,sport-slaski,6510,info.html][b]Przeczytaj: "Dlaczego zwolniono Motykę?"[/b][/url]
Motyka do dyspozycji władz oddał się w sobotę wieczorem. W tym czasie Damian Bartyla umawiał się na spotkanie z nowym trenerem, Jurijem Szatałowem. Decyzję o dymisji przekazał Motyce w niedzielę rano. - Są to zawsze nieprzyjemny rozmowy, aczkolwiek ta była prowadzona w kulturalnej atmosferze. Rozstaliśmy się w zgodzie. Marek Motyka wywalczył 22 punkty. Jeśli się utrzymamy, to będzie miał duży wkład w to osiągnięcie - podkreśla prezes Polonii. Bartyla zapewnił też, że klub wywiąże się ze wszystkich zobowiązań finansowych wobec byłego trenera, czyli wypłaci mu pensje do końca kontraktu, który sięgał czerwca.
[url=http://www.sportslaski.pl/Co-sie-odwlecze-Szatalow-nowym-szkoleniowcem-Polonii,sport-slaski,6514,info.html][b]Przeczytaj: "Szatałow nowym szkoleniowcem Polonii" >[/b][/url]
- Oceniam działaczy w kontekście nie przywitania, a pożegnania. Prezes Bartyla pokazał klasę. Dał słowo, że rozliczymy się bez konfliktu. Ufam, że słowa dotrzyma - stwierdza Motyka, który zdradził, że w nocy z piątku na sobotę dwukrotnie oglądał mecz na wideo. Potem spakował cały dobytek i pojechał do Krakowa. Spotkał się ze znajomymi. - Był wśród nich mistrz świata w boksie, Tomasz Adamek. Jeszcze parę dni pewnie będę chodził struty. Liczę jednak, że ktoś mi potem zaufa i wrócę do fachu - kończy Motyka, który zasłynął w środowisku za sprawą "szarańczy". Na Olimpijskiej jej czas minął...
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów