Rozstał się z Ruchem, choć liczono, że zainwestuje miliony

30.09.2009
- Nas nie interesują półśrodki, jesteśmy światowym liderem w produkcji łańcuchów. Na boisku ma być podobnie. Ruch ma sięgać jak najwyżej! - zapowiadał Zdzisław Bik w Gazecie Wyborczej.
Prezes grupy kapitałowej Fasing został przekonany do współpracy z Ruchem przez Mariusza Klimka, głównego udziałowca klubu. I tak firma, która zajmuje się produkcją łańcuchów, zaczęła reklamować się w poprzednim sezonie na stadionie w Chorzowie. Zdzisław Bik znalazł się ponadto w radzie nadzorczej. Z członkostwa zrezygnował 16 września, za powód podając problemy zdrowotne.

Faktem jednak jest, że nie tylko Bik odszedł, ale i grupa Fasing przestała wspierać finansowo chorzowskich piłkarzy. - Nie jesteśmy już partnerami - potwierdza Marzena Mrozik, dyrektor ds. marketingu Ruchu.

Dodajmy, że klub z Cichej uregulował zaległości w pensjach wobec piłkarzy. Skąd zastrzyk gotówki? 29 czerwca Ruch wziął pożyczkę na kwotę 1,1 mln zł. Umowa została zawarta do dnia 15 sierpnia. Pięć dni później zarząd zdecydował się na podobne posunięcie. Tym razem mowa o kwocie okrągłego miliona złotych. Spłata ma nastąpić do 19 października. Wcześniej na klubowe konto wpłynie transza z Canal+.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również