Rozsądne posunięcie - Ruch wzmacnia defensywę

04.08.2016
31-letni Marcin Kowalczyk podpisał dwuletnią umowę z Ruchem Chorzów. "Niebiescy" wzmacniają słabo spisującą się linię defensywną.
Łukasz Laskowski/PressFocus
Ograny, doświadczony, w optymalnym jak na obrońcę wieku. 31-letni Marcin Kowalczyk ma być lekiem na dziurawą w ostatnich miesiącach defensywę Ruchu. Zawodnik większość dorosłej kariery spędził na wschodzie Europy. Do Polski wraca po 1,5-rocznym pobycie w rosyjskim FK Trosno - 7. drużynie tamtejszego drugiego szczebla rozgrywkowego. W trakcie sezonu 2015/16 zagrał w sumie w 24 spotkaniach 1. Dywizji, spędzając na boisku 1792 minuty. Najczęściej zajmował miejsce w środku obrony, choć nierzadko grywał też na bokach. W całych rozgrywkach zapisał na swoim koncie jedną asystę, zebrał 3 żółte i 2 czerwone kartki. Sezon wcześniej z tym samym klubem walczył o awans do Premier Ligi, przegrywając w barażach z Rostovem.

W polskiej Ekstraklasie debiutował w GKS-ie Bełchatów. Był jednym z odkryć trenera Oresta Lenczyka. W sezonie 2006/07 świętował największy sukces w historii klubu, zdobywając z GKS-em tytuł wicemistrzów Polski. Kilka miesięcy później za ok. 800 tys. euro przeniósł się do rosyjskiego Dynama Moskwa. W rosyjskiej stolicy grał 3 lata, trafiając na wypożyczenie do ukraińskiego Metalurga Donieck. 

Do Polski wrócił w 2011 roku, trafiając do Zagłębia Lubin, a po roku do Śląska Wrocław. Po udanym sezonie (3. miejsce w Ekstraklasie) raz jeszcze wyjechał na wschód, tym razem do Wołgi Niżny Nowogród, skąd później trafił do wspomnianego już FK Tosno.

Kowalczyk ma na koncie 8 występów w reprezentacji Polski. Debiutował za czasów Leo Beenhakkera, w przegranym, towarzyskim starciu z Ukrainą. W 2013 roku dla kadry "odkurzył" go Adam Nawałka, sprawdzając Kowalczyka w zremisowanym bezbramkowo sparingu z Irlandią.
autor: ŁM

Przeczytaj również