Rozchorowane Jastrzębie

22.09.2008
Jerzy Wyrobek został w sobotę dziadkiem, lecz dobry nastrój popsuła trenerowi Jastrzębia choroba zbierająca swe żniwo w szatni oraz postawa obrońców w meczu z Łęczną.
- Nawet trampkarze nie robią takich błędów! – załamywał ręce Wyrobek, który zdradził, że trzech zawodników w ubiegłym tygodniu zmagało się z przeziębieniem. Jarosław Wieczorek i Bartłomiej Grabczyński zdążyli się ostatecznie wykurować i wyszli na boisko. Za to Marcina Narwojsza zabrakło nawet na ławce. Mimo to jastrzębska drużyna objęła prowadzenie, by znów wypuścić punkty z rąk.

- To już nasza firmowa bolączka – kręcił głową Marek Kubisz. Wyrobek nie krył, że brakuje mu w środku pola kontuzjowanego Kamila Wilczka. – Potrafi pokierować grą, szarpnąć do przodu, uderzyć. Choć jest zawodnikiem młodym, to jest naszym liderem – przyznał trener GKS-u. 20-letni Wilczek powinien wrócić na boisko za dwa tygodnie.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również