Rowerem nad Atlantyk. Zmiana planów nie wchodzi w grę

21.03.2011
- W ostatnim czasie dostałam dwie niezależne od siebie propozycję zmiany celu podróży. Odmówiłam i twardo stoję przy swoim - deklaruje Anna Kupczak, rowerzystka z Lipowej koło Żywca.
Przypomnijmy, że 20-latka początkiem lipca pojedzie rowerem do hiszpańskiego miasta nad Oceanem Atlantyckim - Santiago de Compostela. Coraz mocniej zanosi się na to, że wyprawa znów, podobnie jak ta zeszłoroczna nad Morze Bałtyckie, będzie samotna, choć to jeszcze nie jest pewne. Nie ma natomiast ryzyka, że Kupczak pojedzie w innym kierunku.
 
- Dostałam ostatnio dwie propozycję zmiany planów i wyjazdu do Grecji. Pierwszą złożył mi student z Krakowa, który już przejechał trasę do Composteli (o jego radach udzielonych Annie Kupczak informowaliśmy ostatnio - przyp. M.T). Drugą natomiast dostałam od grupy Nordkapp, która planuje dotrzeć na cztery krańce Europy. W tym roku mieli jechać właśnie nad Morze Śródziemne. Obie propozycje jednak odrzuciłam, bo twardo stoję przy swoim. Chcę dotrzeć właśnie na zachodni kraniec Hiszpanii - kończy Anna Kupczak.
autor: Michał Trela

Przeczytaj również