Rosyjski klub zepsuł koncepcję sztabu szkoleniowego Ruchu?

08.07.2012
Chorzowianie za 11 dni mają przystąpić do rozgrywek Ligi Europejskiej. Aby się należycie przygotować, kalendarz gier sparingowych oparli na zespołach zagranicznych. Ukraińcy ich chwalili, Rosjanie zaś zawiedli.
Karpaty wygrały z Ruchem 3-1, ale sztab szkoleniowy zespołu z Lwowa docenił drużynę Ruchu, twierdząc, że to najlepszy przeciwnik z jakim jego drużyna zmierzyła się w trakcie zgrupowania w Polsce. A Karpaty wcześniej rozegrały sparing między innymi z Cracovią i Śląskiem Wrocław. Oba wygrały, choć to drużyna, która miniony sezon zakończyła tuż nad strefą spadkową w ukraińskiej Premier League.

- Pamiętajmy, że oni są na trochę innym etapie, bo już za tydzień wznawiają ligę - wskazuje Arkadiusz Piech z Ruchu. - Niemniej to dobrzy zawodnicy, wybiegani i często pokazujący się na pozycjach. Lepiej grać z takimi przeciwnikami w sparingach i przegrać, niż grać ze słabeuszami - dodaje.

- Mecze z zagranicznymi zespołami mają swoją specyfikę. Inna jest mentalność tych zawodników, każdy zespół ma swój styl - dopowiada Maciej Sadlok.

Wcześniej Ruch zmierzył się z cypryjskim AEL-em Limassol (1-1). Waldemar Fornalik na najbliższy piątek zaplanował z kolei grę z Rosjanami. Amkar Perm - bez podania powodów - odwołał jednak ten sparing, co burzy koncepcję chorzowian. Pytanie bowiem, czy uda im się w przeciągu kilku dni zakontraktować sparing z rywalem spoza kraju?
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również