Rocki: Udało się zadać potężny cios - "podpuścić i skasować"

12.09.2010
Ruch Radzionków okazał się lepszy w Wodzisławiu od tamtejszej Odry wygrywając 2:1. Sentymentalną podróż na Bogumińską odbył Piotr Rocki, który był jednym z lepszych aktorów na boisku.
Emocji w sobotnim spotkaniu nie brakowało. - Spodziewaliśmy się też, że w drugiej połowie Odra zaryzykuje i ruszy do huraganowych ataków na co może im nie starczyć sił do końca spotkania - mówi trener "Cidrów", Rafał Górak. Straciliśmy bramkę i było bardzo niebezpiecznie ale później Piotrek Rocki pokazał klasę i nieprzeciętne umiejętności, dzięki czemu strzeliliśmy na 2:1 i dowieźliśmy to do końca - dodaje trener zwycięskiej drużyny.

A co na to popularny "Rocky"? - Osobiście jestem zadowolony z wygranej na boisku, na którym kiedyś występowałem w roli gospodarza. Nie udało mi się niestety zdobyć bramki, ale swoją cegiełkę dołożyłem do zwycięskiego gola. Jedyne na co możemy narzekać to fakt, że tym razem nie udało się zagrać na zero z tyłu - żałuje 36-letni piłkarz.
źródło: ruchradzionkow.com/sportslaski.pl

Przeczytaj również