Robert Kasperczyk: "Czas Sikory nadejdzie"
07.01.2012
Z powrotem Adriana Sikory do Podbeskidzia kibice wiązali spore nadzieje. Zawodnik miał przede wszystkim wykorzystać w bielskim zespole doświadczenia zdobyte zagranicą. Filigranowemu snajperowi nie wiodło się jednak jesienią najlepiej. Rzadko grał 90 minut i nie strzelał goli, a przecież z tego głównie rozlicza się napastników.
- Było widoczne, że Adrian dołączył do zespołu po dłuższym rozbracie z piłką. Nie miał odpowiedniego przygotowania fizycznego, a także pewności siebie, jak kiedyś - wyjaśnia trener Robert Kasperczyk. - Będziemy pracowali zimą i cały czas bardzo w Adriana wierzę i to, że jego czas nadejdzie wiosną. Jestem pewien, że nam pomoże, biorąc pod uwagę to, co robi, jak się angażuje, jakim jest ambitnym człowiekiem i jaki ma wpływ na "szatnię” - dodaje szkoleniowiec "Górali".
- Było widoczne, że Adrian dołączył do zespołu po dłuższym rozbracie z piłką. Nie miał odpowiedniego przygotowania fizycznego, a także pewności siebie, jak kiedyś - wyjaśnia trener Robert Kasperczyk. - Będziemy pracowali zimą i cały czas bardzo w Adriana wierzę i to, że jego czas nadejdzie wiosną. Jestem pewien, że nam pomoże, biorąc pod uwagę to, co robi, jak się angażuje, jakim jest ambitnym człowiekiem i jaki ma wpływ na "szatnię” - dodaje szkoleniowiec "Górali".
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów