Robert Góralczyk szczęśliwy po pierwszej wygranej w ekstraklasie

09.04.2011
Musiał trochę czekać na chwilę triumfu w roli szkoleniowca Polonii Bytom. Udało się wreszcie w Chorzowie, choć na terenie Ruchu przez wiele lat szło drużynie z Olimpijskiej jak po grudzie.
- Do szóstej kolejki przyszło mi czekać na zwycięstwie w ekstraklasie. Stało się to w końcu w Chorzowie. Cieszy tym bardziej, że przyjeżdżaliśmy do zespołu rozpędzonego za sprawą trzech zwycięstw - cieszył się na dzisiejszej konferencji prasowej Robert Góralczyk. Zadowolenie tym większe, iż to Ruch uchodził za zdecydowanego faworyta. Polonia przecież do dzisiaj tej wiosny nie wygrała.

- Nie zagraliśmy jakoś wybitnie, znacznie lepiej niż ostatnio. Po prostu nie popełnialiśmy indywidualnych błędów, zagraliśmy konsekwentnie i zneutralizowaliśmy to, co stanowi w Ruchu siłę - zdradzał receptę na pokonanie "Niebieskich". -
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również