Robert Góralczyk po meczu z Cracovią: Nie czujemy się przegrani

10.05.2011
Jeden celny strzał oddała przez 90 minut bytomska Polonia. Mowa o strzale z rzutu karnego... Robert Góralczyk stwierdził, że zawiedli tacy piłkarze jak Dariusz Jarecki, Marcin Radzewicz i Błażej Vaszczak.
Za moment decydujący obaj trenerzy uznali pierwszą bramkę. - Wydatnie ułatwiła nam zadanie. Mogliśmy się cofnąć - przyznał Jurij Szatałow. Defensywna taktyka przyniosła zamierzony efekt. - Strata bramki pokazała po raz kolejny, jak trudno nam gonić wynik. Cracovia cofnęła się, dlatego nie mogliśmy grać tego, co dla nas korzystniejsze - mówił z kolei szkoleniowiec Polonii.

Jurij Szatałow nie krył, że przydała mu się dobra wiedza na temat zawodników Polonii. - Wiedziałem jak grają Marcin Radzewicz czy Miroslav Barczik, aczkolwiek było w grze bytomian widać nowe pomysły Roberta - zaznaczył. Góralczyk ustosunkował się do tego i wskazał, że wiedza Szatałowa być może sprawiła, że jego zawodnicy ofensywni zostali należycie zneutralizowani.

- Może z tego powodu nie byli w optymalnej dyspozycji. A to oni dotąd decydowali o sile naszego ataku. Mowa głównie o skrzydłowych. Radzewicz, Dariusz Jarecki, Błażej Vaszczak... - Góralczyk wyliczył te trzy nazwiska, które jego zdaniem najwyraźniej zawiodły w meczu z "Pasami'.

- Sytuacja w tabeli mocno się skomplikowała, ale nie czujemy się przegrani. Będziemy walczyć do końca. Polonia jeszcze się nie poddała - zapewnił Góralczyk.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również