Robert Góralczyk: Obudziły nas okazje, które miała Jagiellonia

30.04.2011
Polonia na przerwę w meczu z Jagiellonią schodziła z wysokim, trzybramkowym prowadzeniem. Początek tego spotkania wcale jednak nie należał do zespołu z Bytomia, lecz do gości.
- Zaczęliśmy bardzo źle, bo od sprezentowania Jagiellonii dwóch sytuacji. Dobrze, że rywale ich nie wykorzystali. To nas obudziło, dzięki czemu nadszedł dobry fragment naszej gry, kiedy zdobyliśmy trzy bramki - mówił na dzisiejszej konferencji prasowej Robert Góralczyk.

Szkoleniowiec Polonii krótko jednak oglądał ten mecz w komforcie psychicznym. - Szybko stracona po przerwie bramka sprawiła, że ten mecz mógł się skończyć różnie. Mieliśmy w pamięci, że nawet wysoko prowadząc nie trzeba wcale wygrać. Przykładem było spotkanie z Koroną Kielce - wskazał Góralczyk.

- Na całe szczęście udało się dowieźć korzystny wynik do końcowego gwizdka. Odnieśliśmy bardzo cenną wygraną, ale seria spotkać decydujących w walce o utrzymanie dopiero przed nami - dodał.

Rozczarowany był Michał Probierz. - Odkąd wskoczyliśmy na dobre tory, nikt nie strzelił nam choćby jednej bramki. Dziś w ciągu 45 minut Polonia zdobyła aż trzy - kręcił głową.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również