RLB - Liderzy nie zawodzą, a Sirtel urządził sobie strzelaninę

23.03.2011
Nadal bezkompromisowa w Rekreacyjnej Lidze Biznesu jest drużyna Kraft Foods. Na drugim biegunie pozostaje beniaminek z Rudy Śląskiej. Arcyciekawie rozwija się sezon na zapleczu ekstraklasy!
Mateusz Blady tym razem zadowolił się jednym golem. Przyjemność strzelania do siatki rywala wziął za to na siebie Krzysztof Lewandowski. Jego cztery bramki przesądziły o tym, że Kraft Foods pokonał ambitną druzynę Die-Techu. Dzięki temu, mistrz przewodzi w tabeli z kompletem punktów.

Bez porażki pozostają jeszcze dwie ekipy: Auchan Mikołów i Polkomtel. Pierwsza z nich byłaby bardziej zadowolona, gdyby nie wypuściła z rąk zwycięstwa z Kliniką 2000. Na dwie minuty przed końcem tego świetnego widowiska do remisu 4-4 doprowadził jednak Sebastian Pająk. Jak się potem okazało, ustalił tym samym wynik. I tak, Auchan jest dziś drugi, a tuż za nim plasuje się właśnie Klinika 2000.

Następny w stawce Polkomtel zmierzył swe siły z dziennikarzami. I po pierwszej połowie prowadził. Duża w tym zasługa świetnie poukładanej defensywy. Polkomtel ma najszczelniejszą obronę w ekstraklasie. SportSlaski.pl przeważał, lecz długo nie potrafił sobie z tymi zasiekami poradzić. W końcu jednak udało mu się wyrównać po rzucie wolnym, Mógł nawet wygrać, lecz w ostatniej minucie nie wykorzystał przedłużonego rzutu karnego.

Ze zdobycia kompletu punktów cieszył się za to Intermal Opakowania, który pokonał PUK Ruda Śląska. Beniaminek robił co mógł, strzelił pięć bramek, lecz to nie wystarczyło, by chociaż zremisować. Intermal okazał się zespołem dojrzalszym i skuteczniejszym w ofensywie. PUK wyraźnie jednak krzepnie i pewnie niebawem zdobędzie swoje pierwsze punkty w elicie.

W kierunku ekstraklasy konsekwentnie podąża na razie Makro Katowice. W I lidze wygrało dotąd wszystko, co dało się wygrać. Na uwagę zasługuje pokonanie w ostatniej kolejce rozpędzonej Elektrowni Chorzów. Świetny mecz rozegrał Tomasz Dolaciński, autor trzech trafień. Drużyna z Chorzowa walczyła do tego stopnia, że jej zawodnicy zostali ukarani dwiema czerwonymi kartkami.

Istną strzelaninę urządził sobie Sirtel. OBI Bytom miało dosyć już po pierwszej połowie. Skończyło się na stracie aż 15-stu bramek. Ciekawiej było w starciu Wodociągów Katowice z Saturnem. Faworytem była ta druga drużyna. Ale nieobliczalne Wodociągi znów błysnęły. Po bezbramkowej pierwszej odsłonie, dobrze rozpoczęły drugą połowę. Ostatecznie Saturn było stać tylko na honorowe trafienie.

Na dziś faworytem do awansu jest Makro. O ten sam cel walczyć będą niemal wszystkie pozostałe drużyny z zaplecza ekstraklasy. Emocji więc nie zabraknie!
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również