RLB - 9 sekund zabrakło im, by wywalczyć awans do ekstraklasy!

17.06.2011
Niesamowite emocje na finiszu Rekreacyjnej Ligi Biznesu. Mistrza poznaliśmy wcześniej, ale dosłownie do ostatnich sekund trwała walka o miejsce premiowane awansem oraz koronę króla strzelców I ligi.
Na parkietach ekstraklasy wszystko wyjaśniło się wcześniej. Mistrzem został ponownie Kraft Foods, który na finiszu raz jeszcze pokazał klasę. Pokonał ambitną drużynę PUK-u Ruda Śląska. Beniaminek zagrał z dużą determinacją i mimo porażki godnie pożegnał się z elitą. Drugie spadkowe miejsce zajął Intermal Opakowania, który na finiszu mocno dał się we znaki ekipie Auchanu. Mikołowianie po raz kolejny jednak udowodnili, że ich siła tkwi w ostatnich minutach każdego ze spotkań. Tym zwycięstwem postawili pieczątkę na drugim miejscu w tabeli.

O lokatę numer trzy zabiegały do końca drużyny Die-Techu i portalu SportSlaski.pl. Dziennikarze zrobili, co zrobić powinni, choć nie bez problemów. Ostatecznie jedną bramką pokonali Klinikę 2000. Niemniej uplasowali się tuż za podium, bo Die-Tech swojej szansy nie zmarnował. Rozegrał kolejny dobry mecz w tym sezonie i zgarnął brązowy medal. W pokonanym polu zostawił w ostatniej kolejce Polkomtela. Zawodnicy Plusa zanotowali "dołek" formy w tych rozgrywkach, więc pewnie będą się chcieli odkuć w tym następnym.

Niezwykle emocjonujący finisz był na zapleczu. Przed ostatnią serią gier wiadomo było tylko, że awansuje Makro. Pod znakiem zapytania stało, kto zajmie drugą premiowaną lokatę, a także kto zostanie królem strzelców. W zaległym meczu Sebastian Gawlyta poprowadził Elektrownię Chorzów do zwycięstwa z Makro, a sam strzelił siedem bramek. Objął dzięki temu przodownictwo w rankingu najlepszych strzelców, bo Dawid Bernert z Makro trafił w tym spotkaniu tylko raz.

Gawlyta walczył więc w ostatniej kolejce o dwa cele - awans oraz koronę króla strzelców. Sytuacja nie była łatwa, bo faworytem do awansu był Sirtel, zaś Makro - jak się okazało - rozgromiło OBI Bytom. Kapitan Elektrowni ma jednak czyste sumienie. Poprowadził swój zespół do zwycięstwa z Mentorem Graphics, a sam strzelił pięć goli. W tym momencie Wodociągi Katowice już wiedziały, że nie awansują, bo choć wygrały z Merito/RLB, to miały mniej punktów od Elektrowni.

O losach drugiej pozycji decydował mecz Saturna z Sirtelem. Tej drugiej drużynie wystarczało nikłe zwycięstwo, by oblewać powrót do ekstraklasy. I choć zaczęło się świetnie, to potem Sirtel zaczął wchodzić na "strome schody". Kontuzji doznał Krzysztof Niemczyk. A w dodatku Saturn zdobył cztery bramki i wyszedł na prowadzenie! Niemczyk, jak na kapitana przystało, wrócił na parkiet, poderwał swój zespół do boju, dzięki czemu Sirtel prowadził 5-4 i był o krok od sukcesu. Na 9 sekund przed końcem Saturn oddał ostatni strzał w meczu. Piłka wpadła do siatki. I ucieszyła nie tylko strzelca - Pawła Bąka, ale przede wszystkim Elektrownię Chorzów, która jako nowicjusz w gronie RLB wywalczyła awans.

Sebastianowi Gawlycie było więc znacznie łatwiej przełknąć fakt, iż koronę króla strzelców I ligi założył ostatecznie Dawid Bernert z Makro, który strzelił OBI aż... 14 goli i zakończył sezon z 55 trafieniami, co prawdopodobnie jest najlepszym wynikiem w historii Rekreacyjnej Ligi Biznesu!

konkurentem obu panów w przyszłym sezonie w walce o koronę będzie m.in. Mateusz Blady, czyli najlepszy strzelec w ekstraklasie. Gracz Kraft Foods nie miał sobie równych. Zdobył 33 bramki. Na kolejnych pozycjach uplasowali się Krzysztof Bugdoł z Intermalu Opakowania, Tadeusz Leo z Die-Techu oraz Michał Niestolik z Auchan Mikołów.

Nagrodę fair play otrzymał Mentor Graphics. Choć drużynie tej często brakowało szczęścia, bo rozegrała wiele dobrych meczów, to jej zawodnikom nigdy nie puściły nerwy. Zawsze byli oni wzorami do naśladowania, jeśli chodzi o sportowe zachowanie. Panowie, szacunek!

A kogo organizatorzy uznali za najlepszych bramkarzy? O tym przekonamy się w piątek (17 czerwca) o godzinie 19:00 w lokalu City Pub w Katowicach, gdzie odbędzie się zakończenie sezonu.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również