RKM prowadzi trudne rozmowy

12.12.2008
Rybnicki Klub Motorowy prowadzi trudne rozmowy z żużlowcami w sprawie spłaty wobec nich zadłużenia. Klub podpisuje jednak nowe umowy sponsorskie. - Nie ma zagrożenia, abyśmy nie dostali licencji na nowy sezon - twierdzi Dariusz Momot, członek zarządu.
Nowy zarząd RKM-u Rybnik pracuje pełną parą. - Codziennie mamy sporo roboty. Bardzo dużo rozmawiamy z potencjalnymi sponsorami. Nawet dziś udało się podpisać nowe kontrakty - cieszy się Dariusz Momot. - Nie oznacza to, że wszystko nam się udaje, bo są też tacy, którzy nam odmawiają, ale to zupełnie normalne. Na szczęście pomaga nam prezydent miasta Rybnik - tłumaczy.

Największym problemem, z jakim musi sobie poradzić zarząd, są długi wobec niektórych żużlowców. - Cały czas rozmawiamy, ale nie jest łatwo. Nie chcę zdradzić nazwiska, ale z jednym z zawodników są one wyjątkowo trudne. Zrobimy jednak wszystko, aby do końca stycznia doszło do ugody - podkreśla Momot.

Być może RKM zatrudni wkrótce kolejnych żużlowców. Najgłośniej mówi się o powrocie do „Rekinów” Mariusza Węgrzyka. - Ten skład, który mamy obecnie, jest w pełni wystarczający. Nie wykluczamy jednak, że podpiszemy umowy z nowymi zawodnikami. Może to być obcokrajowiec lub Polak. O nazwiskach nie chciałbym na razie mówić. Media mogą sobie spekulować - uważa Momot. - Najważniejsze jest to, że nie ma zagrożenia, abyśmy nie dostali licencji na następny sezon. Robimy swoje i małymi kroczkami idziemy do przodu - dodaje.
autor: Sebastian Skierski

Przeczytaj również