RKM nękany przez windykacje
19.11.2008
Rybnicki klub żużlowy uzyskał warunkową licencję na starty w I lidze. - Komisja Licencyjna nakazała nam jeszcze uzupełnić dokumenty. W interesie PZMot-u nie leży pozbywanie się kolejnego klubu z ligi, więc możemy liczyć na daleko idącą wyrozumiałość - przyznaje prezes RKM-u Aleksander Szołtysek.
O co chodzi? Klub nie zawarł jeszcze porozumień ze wszystkimi zawodnikami, wobec których ma zaległości finansowe. Prezes Szołtysek wciąż prowadzi w tej sprawie rozmowy z Maciejem Kuciapą, Denisem Gizatullinem oraz Antonio Lindbaeckiem.
Największym problemem RKM-u może okazać się dojście do porozumienia z firmą windykacyjną Pragma Inkaso SA. Firma z Tarnowskich Gór przejęła zobowiązania RKM-u wobec zawodnika Piotra Świderskiego i rozważa teraz złożenie... wniosku o ogłoszenie upadłości rybnickiego klubu!
- Przyznaję, że jest to ostateczność, ale także wariant prawdopodobny. Nie wiem, czy zarząd klubu czuje powagę sytuacji, bo na razie trudno jest się nam polubownie porozumieć. Nasze zdecydowanie wynika z faktu, że zarząd RKM-u nas ignoruje - twierdzi Wojciech Głodny z Pragma Inkaso SA.
W RKM-ie stanowisko firmy budzi oburzenie. - To jest karygodne! Co to ma być?! - wścieka się prezes Szołtysek. - Każdy ma prawo złożyć wniosek o upadłość. Tylko nie wiem, czy pan Głodny zdaje sobie sprawę, że wówczas niczego od nas nie dostanie. Klub to nie jest zwykłe przedsiębiorstwo i nie posiada majątku. Chyba że interesują go nasze trzy motocykle, 30-letni traktor i polewaczka. Na dodatek do podziału, bo wierzycieli jest więcej. Niech ten pan nie robi z ludzi idiotów. To jest zwykłe gnębienie nas i działanie, które powoduje, że jeszcze bardziej usztywniamy swoje stanowisko - grzmi Szołtysek.
Więcej w Gazecie Wyborczej
O co chodzi? Klub nie zawarł jeszcze porozumień ze wszystkimi zawodnikami, wobec których ma zaległości finansowe. Prezes Szołtysek wciąż prowadzi w tej sprawie rozmowy z Maciejem Kuciapą, Denisem Gizatullinem oraz Antonio Lindbaeckiem.
Największym problemem RKM-u może okazać się dojście do porozumienia z firmą windykacyjną Pragma Inkaso SA. Firma z Tarnowskich Gór przejęła zobowiązania RKM-u wobec zawodnika Piotra Świderskiego i rozważa teraz złożenie... wniosku o ogłoszenie upadłości rybnickiego klubu!
- Przyznaję, że jest to ostateczność, ale także wariant prawdopodobny. Nie wiem, czy zarząd klubu czuje powagę sytuacji, bo na razie trudno jest się nam polubownie porozumieć. Nasze zdecydowanie wynika z faktu, że zarząd RKM-u nas ignoruje - twierdzi Wojciech Głodny z Pragma Inkaso SA.
W RKM-ie stanowisko firmy budzi oburzenie. - To jest karygodne! Co to ma być?! - wścieka się prezes Szołtysek. - Każdy ma prawo złożyć wniosek o upadłość. Tylko nie wiem, czy pan Głodny zdaje sobie sprawę, że wówczas niczego od nas nie dostanie. Klub to nie jest zwykłe przedsiębiorstwo i nie posiada majątku. Chyba że interesują go nasze trzy motocykle, 30-letni traktor i polewaczka. Na dodatek do podziału, bo wierzycieli jest więcej. Niech ten pan nie robi z ludzi idiotów. To jest zwykłe gnębienie nas i działanie, które powoduje, że jeszcze bardziej usztywniamy swoje stanowisko - grzmi Szołtysek.
Więcej w Gazecie Wyborczej
Polecane
Sporty inne