Rezerwowi piłkarze Piasta dopingowali wraz z kibicami

25.10.2009
Mateusz Kowalski i Damian Seweryn nie wystąpili z Wisłą Kraków. Zasiedli na trybunach wraz z grupką fanów z Gliwic, którzy otrzymali bilety i zasiedli w zorganizowanej grupie na sektorze gospodarzy.
Co prawda Wisła nie przyjmuje w Sosnowcu kibiców gości, ale tym razem do porozumienia doszło między grupami fanów. Ci Piasta podziękowali za przekazanie wejściówek. Mieli okazję zobaczyć na własne oczy bramkę Jakuba Biskupa i dopingiem zaznaczyć swoją obecność. - Szacunek dla tych ludzi, że mimo takiej aury przyjechali nas wspierać - chwalił Kamil Glik, który na środku obrony zagrał w parze z Łukaszem Krzyckim. Mateusz Kowalski musiał pauzować z powodu zapisu w umowie wypożyczenia. - Lepiej się rozumiem z Mateuszem, rozegraliśmy ze sobą więcej meczów. Łukasz jednak spisał się całkiem nieźle. Zresztą o sile drużyny świadczy ławka - wskazał Glik.

Kowalski przyznał, że w sercu ma "Białą Gwiazdę". - Bo jestem wychowankiem tego klubu. Dodam jednak, że w Sosnowcu trzymałem kciuki za Piast - zaznaczył. Nawet dopingował kolegów wraz z Sewerynem. - Szkoda, że nie udało się zremisować. Punkt by nas podbudował - dodał "Kowal".
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również