Rewolucja w systemie rozgrywek ekstraklasy? Będzie podział na grupy
13.12.2012
- Nasz projekt to uatrakcyjnienie systemu rozgrywek - przekonuje Bogusław Biszof, prezes Ekstraklasy SA. 18 grudnia rada nadzorcza spółki będzie głosowała nad nowym wariantem rozgrywek. Co on zakłada?
W ekstraklasie nadal będzie występowało 16 zespołów. Po rozegraniu 30 kolejek liga zostanie podzielona na dwie grupy - mistrzowską i spadkową. Czołowa ósemka powalczy o mistrzostwo Polski, pozostali o utrzymanie. Zespołom odjęta zostanie połowa zdobytych punktów.
W drugiej fazie rozgrywek każda z drużyn rozegra siedem spotkań - cztery najwyżej rozstawione zespoły z każdej grupy zagrałyby cztery spotkania na własnym stadionie i trzy na wyjazdach. - Można powiedzieć, że będzie to coś w rodzaju turnieju mistrzowskiego - mówi Marcin Stefański, dyrektor ds. logistyki rozgrywek.
Co ma przynieść reforma? Skrócenie przerw w rozgrywkach i wyeliminowanie meczów "o pietruszkę". - Chcemy, by dzięki tym zmianom polski piłkarz, który wyjeżdża na Zachód, był przygotowany do większego wysiłku. Fizjolog Hannoveru mówił w "PS", że dziś polski zawodnik potrzebuje roku, by przystosować się do sposobu trenowania w zachodnich ligach. Ciągle słyszymy też, że nasi zawodnicy grają za mało. Czas więc to zmienić - analizuje Biszof. Czemu więc nie zdecydowano się na powiększenie ligi? Zdaniem działaczy, zwiększyłoby to liczbę meczów o nic. Poza tym Ekstraklasa SA zobowiązała się, że reforma nie wpłynie na niższe szczeble rozgrywkowe.
Ekstraklasa SA ma też plan B - po 30 kolejkach podział na dwie grupy - mistrzowską, w której grałoby sześć czołowych zespołów i spadkową, w której walczyłyby drużyny z miejsc 7-16. Ekipy z grupy A rozegrałyby po 40 spotkań (mecz i rewanż), a z grupy B 39 (bez meczów rewanżowych).
W ekstraklasie nadal będzie występowało 16 zespołów. Po rozegraniu 30 kolejek liga zostanie podzielona na dwie grupy - mistrzowską i spadkową. Czołowa ósemka powalczy o mistrzostwo Polski, pozostali o utrzymanie. Zespołom odjęta zostanie połowa zdobytych punktów.
W drugiej fazie rozgrywek każda z drużyn rozegra siedem spotkań - cztery najwyżej rozstawione zespoły z każdej grupy zagrałyby cztery spotkania na własnym stadionie i trzy na wyjazdach. - Można powiedzieć, że będzie to coś w rodzaju turnieju mistrzowskiego - mówi Marcin Stefański, dyrektor ds. logistyki rozgrywek.
Co ma przynieść reforma? Skrócenie przerw w rozgrywkach i wyeliminowanie meczów "o pietruszkę". - Chcemy, by dzięki tym zmianom polski piłkarz, który wyjeżdża na Zachód, był przygotowany do większego wysiłku. Fizjolog Hannoveru mówił w "PS", że dziś polski zawodnik potrzebuje roku, by przystosować się do sposobu trenowania w zachodnich ligach. Ciągle słyszymy też, że nasi zawodnicy grają za mało. Czas więc to zmienić - analizuje Biszof. Czemu więc nie zdecydowano się na powiększenie ligi? Zdaniem działaczy, zwiększyłoby to liczbę meczów o nic. Poza tym Ekstraklasa SA zobowiązała się, że reforma nie wpłynie na niższe szczeble rozgrywkowe.
Ekstraklasa SA ma też plan B - po 30 kolejkach podział na dwie grupy - mistrzowską, w której grałoby sześć czołowych zespołów i spadkową, w której walczyłyby drużyny z miejsc 7-16. Ekipy z grupy A rozegrałyby po 40 spotkań (mecz i rewanż), a z grupy B 39 (bez meczów rewanżowych).
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów