Reprezentant z Bytomia częściej jest w powietrzu niż na ziemi

27.01.2010
Tomasz Nowak w trzecim występie w reprezentacji Polski wpisał się na listę strzelców i na przestrzeni kilku dni więcej latał, niż biegał za piłką. Z Tajlandii do Polski, z Berlina do Turcji.
Bardzo szybko w "biało-czerwonych" barwach udało mu się zdobyć gola, choć tak naprawdę do kadry dostał się kuchennymi drzwiami. - Było to dla mnie spore zaskoczenie, bo skład był przecież już wcześniej ustalony. Zadzwoniono do mnie w ostatniej chwili - mówi Nowak.

25-latek nie czuł się jednak osamotniony... - Bo znałem się z Tomaszem Brzyskim, Marcinem Robakiem oraz Jackiem Kiełbem, z którymi wspólnie występowałem w Koronie Kielce. Zresztą w roli debiutanta nie byłem sam, bo większość chłopaków na zgrupowanie kadry przyjechała po raz pierwszy. Z każdym dniem pobytu atmosfera stawała się coraz lepsza - relacjonuje.

Jak "Polonista" ocenia trenera Franciszka Smudę? - Ma własną filozofię futbolu, swój styl pracy i trzeba się do tego dostosować. Sądzę, że jego myśl szkoleniowa ma szansę doprowadzić drużynę do sukcesów - uważa Nowak, który przebywa aktualnie z bytomską drużyną na zgrupowaniu w Turcji.
źródło: poloniabytom.com.pl /SportSlaski.pl

Przeczytaj również