Reprezentacyjny obrońca od wczoraj trenuje z Piastem

27.05.2011
- Wiadomo, że siłą rzeczy atmosfera w drużynie jest daleka od ideału. Wszyscy liczyli na szybki powrót do ekstraklasy, ale trzeba na to trochę zaczekać - mówi Kamil Glik, stoper włoskiego AS Bari.
Środkowy obrońca reprezentacji Polski, który rok temu odszedł z Piasta do US Palermo za milion euro, ma trenować z zespołem Marcina Brosza przez 2 dni. Wrócił do kraju wcześniej niż planował, na skutek nałożonej na niego dyskwalifikacji za czerwoną kartkę, która wykluczyła go z gry w ostatniej kolejce Serie A. Glik nie chciał wyjść z reżimu treningowego przed towarzyskimi czerwcowymi meczami reprezentacji Polski z Argentyną i Francją.

- Przez chłopaków zostałem przyjęty bardzo sympatycznie. Sporo pogadaliśmy - przede wszystkim o Serie A i reprezentacji. Atmosfera w drużynie? Wiadomo, że siłą rzeczy jest daleka od ideału. Wszyscy liczyli na szybki powrót do ekstraklasy, ale na to trzeba będzie jednak jeszcze trochę zaczekać - mówi piłkarz. Na zgrupowanie reprezentacji Glik wyrusza w środę.

Tymczasem na wczorajszym treningu po raz kolejny zabrakło Brazylijczyka Maycona, który ma silne przeziębienie. Na pewno nie zagra w najbliższym spotkaniu z Kolejarzem Stróże, ale niewykluczone, że na zajęciach pojawi się już dziś.
źródło: Sport/SportSlaski.pl

Przeczytaj również