"Remis ze Śląskiem będzie psu na budę, jeśli Arka i Cracovia wygrają"

06.05.2011
Śląsk Wrocław wystąpi przeciwko Polonii bez Łukasza Gikiewicza i Przemysława Kaźmierczaka. Pod znakiem zapytania stoi występ Sebastiana Mili. Czy to oznacza, że bytomianie wyrastają na faworyta?
- Polonia w żadnym meczu nie jest faworytem. Nawet w tym, który rozgrywa na własnym stadionie - uważa Marcin Radzewicz. Pomocnik Polonii nie uważa też, by wspomniane osłabienia sprawił, że Śląsk diametralnie straci na jakości.

"Radza" twierdzi, że jest tylko jeden niezastąpiony piłkarz. - Nazywa się Leo Messi i gra w Barcelonie. Na naszym poziomie, czyli w polskiej ekstraklasie, nie ma ludzie niezastąpionych. Dowodów dostarczył chociażby ostatni mecz Śląska w Warszawie z Polonią. Wrocławianie grali bez Mili i Kaźmierczaka, a mimo to wygrali 1-0. Czyli można zwyciężać, nie grając w najsilniejszym składzie - wskazuje.

Czy zatem Polonia punkt we Wrocławiu bierze "w ciemno"? -To zależy od tego, jakimi wynikami skończą się mecze Cracovii i Arki. Jeżeli nasi rywale zdobędą komplety punktów, to nasz remis będzie psu na budę - twierdzi Radzewicz, lecz po chwili dodaje: - Chociaż w końcowym rozrachunku może się przydać.
źródło: SportSlaski.pl / SPORT

Przeczytaj również