Rekordowy sezon na Śląsku. Tylu zmian jeszcze nie było!

12.11.2013
Aż sześć z siedmiu najlepszych klubów w województwie śląskim zmieniło już w tym sezonie trenerów. A mamy dopiero listopad! Tak wielu zmian na ławkach trenerskich jeszcze nie było.
W ostatnich latach województwo śląskie słynęło z cierpliwości do trenerów. Jeszcze dwa lata temu, trzy pierwsze miejsca w klasyfikacji najdłużej nieprzerwanie pracujących w jednym zespole szkoleniowców zajmowali Waldemar Fornalik z Ruchu Chorzów, Robert Kasperczyk z Podbeskidzia Bielsko-Biała i Adam Nawałka z Górnika Zabrze. Gdy tego pierwszego Grzegorz Lato zabrał do pracy z reprezentacją Polski, do pierwszej trójki wskoczył... Marcin Brosz z Piasta Gliwice. W październiku zeszłego roku pracę w Bielsku-Białej stracił jednak Kasperczyk i od tego czasu trenerzy "Górali" zmieniali się bardzo często. Z kolei następny prezes PZPN zabrał do reprezentacji Adama Nawałkę i dziś najdłużej nieprzerwanie pracującym trenerem jest Brosz.

Brosz ostał się też jako jedyny w innej klasyfikacji - jako jedyny trener klubu szczebla centralnego z województwa śląskiego... wciąż pracuje z drużyną, z którą rozpoczynał sezon. W ciągu ledwie czterech miesięcy od rozpoczęcia sezonu, trenerzy odchodzili z GKS-u Tychy, GKS-u Katowice i Energetyka ROW Rybnik, a więc od wszystkich naszych I-ligowców, a także z Podbeskidzia, Górnika i Ruchu. Trener nie zmienił się tylko w Piaście, choć i tam wielu domaga się od prezesa Jarosława Kołodziejczyka, by za gorsze od zeszłosezonowych wyniki zapłacił właśnie trener.

I bez zwolnienia Brosza ta runda jest wyjątkowa. W XXI wieku na Śląsku jeszcze w żadnym półroczu tak wiele klubów nie zmieniło szkoleniowców. Ostatni raz więcej zmian miało miejsce w sezonie 2000/2001, gdy trenerów zwalniały najmocniejsze wówczas drużyny województwa: Ruch, Górnik, GKS Katowice, Ruch Radzionków, Zagłębie Sosnowiec, KS Myszków i Polonia Bytom. Na ławce ostał się jedynie śp. Jerzy Wyrobek w Odrze Wodzisław. Tyle, że na obecnym etapie sezonu zmieniono wówczas "tylko" sześciu z ośmiu szkoleniowców, a więc 75 procent. Dziś 85,7% naszych najlepszych klubów zmieniło trenera. A do końca sezonu jeszcze bardzo dużo czasu...
autor: Michał Trela

Przeczytaj również