Rekord doprawiony dziegciem
28.07.2014
Ten wynik oznacza, że były zawodnik między innymi Wisły Kraków, Legii Warszawa czy Lechii Gdańsk zrównał się pod względem ilości gier w Ekstraklasie z dotychczasowym samotnym rekordzistą – Markiem Chojnackim.
„Na pewno to nie był miły jubileusz. Dziś niestety mam więcej powodów do zmartwień. Szczególnie pierwsza połowa była w naszym wykonaniu słaba, po przerwie się obudziliśmy, jednak doszło do tego o wiele za późno. Myślę, że w tych 452 meczach, które rozegrałem zdarzały się spotkania znacznie gorsze. Tyle tych meczów było, że zdarzały się bardzo dobre, dobre i słabe. Ten dzisiejszy był po prostu nie najlepszy i trzeba wyciągnąć z niego wnioski. Porażka u siebie z beniaminkiem nie powinna się przydarzyć. Jednak nie możemy przejmować się jednym meczem, bo przed nami kilka kolejnych, bardzo ważnych. Jeśli będziemy rozmyślać nad meczem z Łęczną, to nie przygotujemy się do rywalizacji z Duńczykami" – stwierdził Łukasz Surma.
Jeżeli zawodnik Ruchu zagra w następnej kolejce w barwach swojego klubu, przeciwko Podbeskidziu, wyprzedzi Chojnackiego i z dorobkiem 453 występów nie będzie miał sobie równych pod tym względem w całej historii rozgrywek polskiej elity piłkarskiej.
Co ciekawe trzecim na tej prestiżowej liście jest kolejny zawodnik „Niebieskich” - Marcin Malinowski. Popularny Malina traci do prowadzącego duetu zaledwie kilkanaście spotkań. Czyżby zanosiło się na to, iż po zakończeniu sezonu 2014/15 dwóch graczy chorzowian znajdzie się na czele zestawienia?
Niezależnie od tego wypada pogratulować Łukaszowi Surmie wyjątkowego osiągnięcia i życzyć jeszcze wielu, jak najlepszych występów w T-Mobile Ekstraklasie.
„Na pewno to nie był miły jubileusz. Dziś niestety mam więcej powodów do zmartwień. Szczególnie pierwsza połowa była w naszym wykonaniu słaba, po przerwie się obudziliśmy, jednak doszło do tego o wiele za późno. Myślę, że w tych 452 meczach, które rozegrałem zdarzały się spotkania znacznie gorsze. Tyle tych meczów było, że zdarzały się bardzo dobre, dobre i słabe. Ten dzisiejszy był po prostu nie najlepszy i trzeba wyciągnąć z niego wnioski. Porażka u siebie z beniaminkiem nie powinna się przydarzyć. Jednak nie możemy przejmować się jednym meczem, bo przed nami kilka kolejnych, bardzo ważnych. Jeśli będziemy rozmyślać nad meczem z Łęczną, to nie przygotujemy się do rywalizacji z Duńczykami" – stwierdził Łukasz Surma.
Jeżeli zawodnik Ruchu zagra w następnej kolejce w barwach swojego klubu, przeciwko Podbeskidziu, wyprzedzi Chojnackiego i z dorobkiem 453 występów nie będzie miał sobie równych pod tym względem w całej historii rozgrywek polskiej elity piłkarskiej.
Co ciekawe trzecim na tej prestiżowej liście jest kolejny zawodnik „Niebieskich” - Marcin Malinowski. Popularny Malina traci do prowadzącego duetu zaledwie kilkanaście spotkań. Czyżby zanosiło się na to, iż po zakończeniu sezonu 2014/15 dwóch graczy chorzowian znajdzie się na czele zestawienia?
Niezależnie od tego wypada pogratulować Łukaszowi Surmie wyjątkowego osiągnięcia i życzyć jeszcze wielu, jak najlepszych występów w T-Mobile Ekstraklasie.
Polecane
Ekstraklasa