"Rekiny" pokazały jaja

13.07.2009
Po pięciu porażkach z rzędu, żużlowcy RKM-u wreszcie odnieśli zwycięstwo, pokonując drużynę z Ostrowa. - Gdybyśmy zaliczyli "plecy", byłoby bardzo niewesoło - mówi sternik RKM-u, Michał Pawlaszczyk.
Zawodnicy ROW-u do meczu z Ostrowem podeszli wyjątkowo zmobilizowani. - Presja przed spotkaniem była ogromna. Musieliśmy wygrać ten pojedynek, gdyż w tabeli nie stoimy zbyt wysoko. Można powiedzieć, że przegrany na dłużej usadowiłby się w dolnych rejonach I ligi - zauważa Mariusz Węgrzyk, lider "Rekinów".

Żużlowcy z Rybnika przed ostatnim pojedynkiem wyjątkowo długo się koncentrowali. - Przez tydzień rozmawialiśmy z zawodnikami o tym spotkaniu. Pokazali jaja. Podobnie było już w Grudziądzu, gdzie zabrakło nam może jednego zawodnika lub trochę szczęścia - uważa Pawlaszczyk. Przypomnijmy, że "Rekiny" przegrały tamten mecz trzema punktami, a wcześniej poległy jeszcze w czterech spotkaniach z rzędu.

- Nie znam przyczyny, dlaczego spisywaliśmy się tak słabo. Trudno to wytłumaczyć. Najważniejsze, że wreszcie udało się wygrać. Wszystko wraca do normy. Ta wygrana to optymistyczny prognostyk na przyszłość - uważa prezes RKM-u.

autor: Sebastian Skierski

Przeczytaj również