RED BOX - Katowicka Liga Piłkarska Szóstek. Drużyna tygodnia...
05.05.2011
Przemysław Rajkiewicz (FC Inter City) – był najlepszym zawodnikiem swojej drużyny w spotkaniu przeciwko Tauzen United. Co ciekawe rywalizację o miejsce w szóstce tygodnia wygrał ze swoim vis a vis z tego meczu Kamilem Mazurem. Co prawda nie miał okazji pokazać jak prezentuje się w grze na przedpolu, ale swoimi interwencjami na linii pokazał, że zna się na swoim fachu. Kapitalnie bronił tak strzały z dystansu jak i te z najbliższej odległości, a miał co bronić, bo obrońcy popełniali w tym meczu sporo błędów. To w dużej mierze dzięki jego fenomenalnej grze FC Inter City wygrał z Tauzenem 5:4.
Janusz Małek (Komandor Ślask) - ostatni obrońca Komandora. Potrafi nie tylko doskonale odebrać piłkę przeciwnikowi, ale jego ogromną zaletą jest też umiejętność ustawienia się na boisku. Bardzo dużo widzi i pomaga kolegom z drużyny kierując poczynaniami nie tylko obrońców, ale też napastników. Wprowadza w grę Komandora spokój, a kiedy trzeba potrafi krzyknąć i zmobilizować kolegów do większego wysiłku. Tak było w ostatnim spotkaniu z Biurem Podróży RAFA TRAVEL, gdy jego zespół szybko strzelił bramkę i…spoczął na laurach. W konsekwencji stracił dwa gole i nie wiadomo jak potoczyłby się ten mecz, gdyby nie ostra reprymenda Janusza Małka. Po niej Komandor „wziął się do roboty” i wygrał mecz 5:3.
Dariusz Karwat (Kartonia) - choć to najskuteczniejszy zawodnik drużyny nie jest to typowy łowca goli, który stoi w polu karnym przeciwnika i czeka na okazję do zdobycia bramki. Ciężko pracuje na swój i kolegów z drużyny sukces i to nie tylko na połowie przeciwnika. Często się wraca i konstruuje akcje swojego zespołu…niejednokrotnie kończąc je celnymi strzałami. Trudno nie wybrać go do szóstki tygodnia, skoro w ostatnim występie zdobył aż pięć z sześciu bramek Kartonii.
Mirosław Wania (GLS Poland) - człowiek orkiestra! To on założył GLS, to on dba o wszystkie sprawy organizacyjne i to on gra w nim pierwsze skrzypce. Doskonały technicznie, rządzi i dzieli na boisku. Od niego zaczyna się większość akcji, które sam też niejednokrotnie kończy. Bramek za dużo nie strzela, ale gdy już to robi, są to gole wyjątkowej urody. W ostatnim meczu z ABAKiem szło drużynie GLS jak po grudzie. Po kilku minutach było 0:2, po pierwszej połowie 1:3 i w takich momentach najbardziej sprawdza się umiejętność poprowadzenia zespołu i odwrócenia losów spotkania. Po ciężkiej, nieustępliwej i ambitnej walce, w której ciężar gry wziął na siebie Wania, GLS zadał ostateczny cios, po którym jego zespół wyszedł na prowadzenie 5-4 i nie oddał go już do końca.
Arkadiusz Bartnikowski (ABAK-MOTO) - Bezcenny dla zespołu. Łowca goli, jak nazywają go koledzy z ekipy. Nieprzypadkowo aktualny lider klasyfikacji najskuteczniejszych strzelców w II Lidze Gr. A. W ostatnim swoim występie nie pomógł zdobyć punktów, bo przeciwnik GLS strzelił 6 goli, a Bartnikowski „tylko” 4! Ale sam fakt, że tylko on potrafił pokonać bramkarza rywali budzi szacunek i wręcz nakazuje wyróżnić miejscem w szóstce tygodnia.
Tomasz Sokołowski (IKEA Katowice) - doczekał się wreszcie miejsca wśród sześciu wyróżnionych. Pracował na to od początku sezonu. Jest najskuteczniejszym graczem swojej drużyny i podobnie jak poprzednik prowadzi w klasyfikacji najskuteczniejszych strzelców, z tym, że o jeden szczebel rozgrywkowy niżej. W ostatnim meczu strzelił trzy gole i tylko dzięki jego doskonałej dyspozycji zespół nie przegrał arcyważnego spotkania z Yellow Submarine. Po remisie 4:4 IKEA dalej pozostaje w grze, a w rundzie finałowej powinna powalczyć o najwyższe cele. Sokołowski będzie z pewnością jedną z głównych postaci w swoim zespole.
Janusz Małek (Komandor Ślask) - ostatni obrońca Komandora. Potrafi nie tylko doskonale odebrać piłkę przeciwnikowi, ale jego ogromną zaletą jest też umiejętność ustawienia się na boisku. Bardzo dużo widzi i pomaga kolegom z drużyny kierując poczynaniami nie tylko obrońców, ale też napastników. Wprowadza w grę Komandora spokój, a kiedy trzeba potrafi krzyknąć i zmobilizować kolegów do większego wysiłku. Tak było w ostatnim spotkaniu z Biurem Podróży RAFA TRAVEL, gdy jego zespół szybko strzelił bramkę i…spoczął na laurach. W konsekwencji stracił dwa gole i nie wiadomo jak potoczyłby się ten mecz, gdyby nie ostra reprymenda Janusza Małka. Po niej Komandor „wziął się do roboty” i wygrał mecz 5:3.
Dariusz Karwat (Kartonia) - choć to najskuteczniejszy zawodnik drużyny nie jest to typowy łowca goli, który stoi w polu karnym przeciwnika i czeka na okazję do zdobycia bramki. Ciężko pracuje na swój i kolegów z drużyny sukces i to nie tylko na połowie przeciwnika. Często się wraca i konstruuje akcje swojego zespołu…niejednokrotnie kończąc je celnymi strzałami. Trudno nie wybrać go do szóstki tygodnia, skoro w ostatnim występie zdobył aż pięć z sześciu bramek Kartonii.
Mirosław Wania (GLS Poland) - człowiek orkiestra! To on założył GLS, to on dba o wszystkie sprawy organizacyjne i to on gra w nim pierwsze skrzypce. Doskonały technicznie, rządzi i dzieli na boisku. Od niego zaczyna się większość akcji, które sam też niejednokrotnie kończy. Bramek za dużo nie strzela, ale gdy już to robi, są to gole wyjątkowej urody. W ostatnim meczu z ABAKiem szło drużynie GLS jak po grudzie. Po kilku minutach było 0:2, po pierwszej połowie 1:3 i w takich momentach najbardziej sprawdza się umiejętność poprowadzenia zespołu i odwrócenia losów spotkania. Po ciężkiej, nieustępliwej i ambitnej walce, w której ciężar gry wziął na siebie Wania, GLS zadał ostateczny cios, po którym jego zespół wyszedł na prowadzenie 5-4 i nie oddał go już do końca.
Arkadiusz Bartnikowski (ABAK-MOTO) - Bezcenny dla zespołu. Łowca goli, jak nazywają go koledzy z ekipy. Nieprzypadkowo aktualny lider klasyfikacji najskuteczniejszych strzelców w II Lidze Gr. A. W ostatnim swoim występie nie pomógł zdobyć punktów, bo przeciwnik GLS strzelił 6 goli, a Bartnikowski „tylko” 4! Ale sam fakt, że tylko on potrafił pokonać bramkarza rywali budzi szacunek i wręcz nakazuje wyróżnić miejscem w szóstce tygodnia.
Tomasz Sokołowski (IKEA Katowice) - doczekał się wreszcie miejsca wśród sześciu wyróżnionych. Pracował na to od początku sezonu. Jest najskuteczniejszym graczem swojej drużyny i podobnie jak poprzednik prowadzi w klasyfikacji najskuteczniejszych strzelców, z tym, że o jeden szczebel rozgrywkowy niżej. W ostatnim meczu strzelił trzy gole i tylko dzięki jego doskonałej dyspozycji zespół nie przegrał arcyważnego spotkania z Yellow Submarine. Po remisie 4:4 IKEA dalej pozostaje w grze, a w rundzie finałowej powinna powalczyć o najwyższe cele. Sokołowski będzie z pewnością jedną z głównych postaci w swoim zespole.
Polecane
Sporty inne