RED BOX - Katowicka Liga Piłkarska Szóstek. Czas na Puchar Ligi

17.05.2011
Minęliśmy już półmetek ligowych zmagań w sezonie Wiosna 2010, bieżący tydzień będzie przebiegał pod kątem rywalizacji tak ligowej, jak i pucharowej. Od wtorku boisko „B” będzie areną zmagań Pucharu Ligi.
I Liga:
O utrzymanie w I Lidze walczył Beltimex i Rodenstock Studio Optyczne 44. Spotkanie dużo lepiej rozpoczęli tyszanie. Po dwóch golach Mirosława Kurbiela, Rodenstock prowadził 2-0. Tak dobry początek spotkania nieco uśpił tyszan, a skrzętnie wykorzystał to Beltimex. Kontaktową bramkę zdobył Daniel Sobociński, na 2-2 z karnego strzelił Kamil Klaużyński, ale końcówka pierwszych 25 minut ponownie należała do Rodenstocka, którego na prowadzenie 3-2 wyprowadził Arkadiusz Szota. Po zmianie stron diametralnie zmienił się obraz gry. Beltimex na niewiele pozwolił przeciwnikom i od pierwszej do ostatniej minuty niepodzielnie panował na boisku. Efektem jego bardzo dobrej gry było okazałe zwycięstwo 9-3, które pozwoliło „uciec” mu ze strefy spadkowej.

W Gr. B też odbył się tylko jeden mecz. Bardzo wydatnie swoje konto bramkowe poprawił sobie Tajfun. Pokonał 1 FC OBCY aż 16-1 i dalej pozostaje w grze, jeśli chodzi o pierwszoligowy byt. Zagrożonych spadkiem w tej grupie jest aż 6, 7 zespołów, każdy więc punkt jest na wagę złota.

II Liga:
Nadzwyczaj łatwo punkty zdobył lider Gr. A GLS Poland. Jego przeciwnik Cosmo stawił się na mecz w bardzo okrojonym składzie i po kontuzji jednego ze swoich zawodników na wskutek zdekompletowania składu sędzia musiał przerwać zawody, które zweryfikowane zostały jako mecz przerwany, czyli 5-0 dla GLS. Stawką drugiego meczu było utrzymanie. Bliżej pozostania w II Lidze jest po ostatnim gwizdku sędziego zespół Biura Podróży RAFA TRAVEL, który pokonał Copacabanę Club&PUB 8-5. Zwycięstwo zapewnił sobie w ostatnich siedmiu minutach, kiedy to strzelił trzy bramki. Do 43 minuty wynik brzmiał 5-5. Wtedy to bramkę na 6-5 strzelił Adam Dębiński, poprawił Bartek Ślęzok a wynik meczu na 8-5 dla RAFY ustalił Patryk Hamczyk. W ostatnim meczu tej grupy spotkały się zespoły środka tabeli. Witosa Katowice rozegrał kolejny bardzo dobry mecz i pokonał 5-1 FunknSoul. Już do przerwy, po bramce Tomasza Mazeli i dwóch celnych trafieniach Roberta Polkowskiego Witosiacy prowadzili 3-0. Po zmianie stron kolejne dwie bramki zdobył dla nich Tomasz Żymła i było „po meczu”. W końcówce honorową bramkę dla FunknSoul strzelił Kuba Strumień.

W Gr. B odbyły się dwa spotkania. W pierwszym z nich spotkały się walczące o utrzymanie Janex-Tauzen Katowice i browarek. O wyniku tego meczu zadecydowała pierwsza połowa, w której o wiele lepiej prezentował się Janex. Po jej zakończeniu prowadził już 4-1 i choć po zmianie stron browarek robił wszystko, by zmienić niekorzystny rezultat, to udało mu się tylko zmniejszyć rozmiary porażki. Na doprowadzenie choćby do remisu zabrakło czasu i mecz zakończył się zwycięstwem Janexu 5-4.

Nie mniej ciekawy był drugie piątkowe spotkanie w tej grupie. Spotkały się w nim ostatni w tabeli SBL Team i lider Biuro Podróży Amadeusz. Mecz zakończył się sensacyjnym remisem 5-5. Wynik spotkania otwarł Marek Wojtowicz z SBL, który pokonał bramkarza rywali kapitalnym strzałem z rzutu wolnego. Wyrównał Marek Ficowski i przy wyniku 1-1 zespoły zamieniły się stronami. Druga połowa była jeszcze bardziej ciekawa, jeszcze bardziej emocjonująca…i również, jak cały mecz zakończyła się remisem. Formę jaką zaprezentował ostatni jak na razie w tabeli SBL pozwala wierzyć, że zespół ten mimo nieudanego początku sezonu utrzyma się w II Lidze. Biuro Podróży Amadeusz powinien po tym meczu powinien wyciągnąć wnioski i pamiętać, że do każdego spotkania powinien przystępować w pełni zmobilizowany.

III Liga:
Sporą niespodziankę sprawił zespół ALTY SILESIA, który pokonał w piątek IKEĘ Katowice. I już może nie sam fakt zwycięstwa był tak zaskakujący, co jego rozmiary! Polsko-włoska ekipa wygrała aż 9-4, a ojcem zwycięstwa śmiało można nazwać Adama Mordzaka, który aż siedmiokrotnie pokonał bramkarza rywali. Już nie tak okazałe, ale też cenne trzy punkty zdobył zespól Niezwyciężonych. Do przerwy prowadził, po golach Adama Skrężyny i Kamila Lasonia 2-0 z Wuwuzelami. Po zmianie stron ta sama para zawodników strzeliła po bramce i Niezwyciężeni prowadzili już 4-0. W końcówce gola dla Wuwuzeli strzelił Adam Stasiński i mecz zakończył się wynikiem 4-1. W Gr. C grał niepokonany dotąd WWT Polska z KS 76. Zdobył co prawda trzy punkty i wygrał 6-4, ale zwycięstwo łatwo nie przyszło. Zespół KS 76 rozegrał chyba najlepszy tej wiosny mecz i dużo nie brakło a sprawił by sporą niespodziankę. Ramisem 2-2 zakończył się ostatni piątkowy mecz, w którym zmierzyły się South Blast i Orzepak Team. Ozdobą spotkania były dwa celne trafienia Adriana Wawrzyniaka. Zawodnik ten dwa razy doprowadzał do remisu, dwa razy strzałami z połowy boiska! Dzisiaj kolejnych jedenaście spotkań…od jutra będziemy rozgrywać dziewięć spotkań ligowych i dwa pucharowe.
źródło: redboxsoccer.com

Przeczytaj również