Raport: Jak wyglądają boiska w naszym regionie?

15.10.2009
Murawa na wszystkich stadionach jest rozmokła, na niektórych zalega jeszcze śnieg, ale nie ma sygnałów, aby nie doszło do rozegrania meczów. Czy pracują już instalacje podgrzewające boiska?
- Uciekliśmy ćwiczyć na sztuczną nawierzchnię. Jestem ciekaw, jak to będzie wyglądało w kolejnych dniach. Pogoda utrudnia nam prowadzenie zajęć - nie ukrywa Robert Moskal, szkoleniowiec Odry Wodzisław. Nie narzekają w pobliskim Jastrzębiu Zdroju, w którym piłkarze wybiegną na boisko już w piątek. Rywalem będzie LKS Nieciecza. - Na dziś nie ma zagrożenia, ze mecz mógłby się nie odbyć. Murawa jest miękka. Przy takiej pogodzie jej stan nie jest może zadowalający, ale w miarę dobry - ocenia kierownik GKS-u, Jan Śleziak.

Również jutro Lechię Gdańsk podejmuje Ruch. Dziś "Niebiescy" sprawdzą boisko w trakcie wieczornych zajęć. Od kilku miesięcy pod murawą na Cichej są już położone rurki, którymi zimą popłynie ciepła woda. Popłynie, bo rozruch instalacji zaplanowano na połowę listopada. Chyba, że będzie uzasadniona potrzeba, aby stało się to wcześniej. Na razie takiej, w ocenie chorzowskiego MORiS-u, nie ma. - Murawa jest aktualnie zielona. Śnieg został z niej usunięty za sprawą lekkiego ciągnika i specjalnych szczotek - tłumaczy Wojciech Krzystanek, zastępca dyrektora ośrodka, który jest administratorem obiektu przy Cichej. Inna sprawa, że uruchomienie podgrzewania ma sens na 3-5 dni przed spotkaniem. Dodatkowo wiąże się z niemałymi kosztami.

Legia Warszawa w sobotę zagra na stadionie Piasta. - Aktualnie nie trenujemy na boisku głównym przy Okrzei i tym samym nie naruszamy murawy. Nie mam wątpliwości, że potyczka dojdzie do skutku - zapewnia Dariusz Fornalak, trener gliwiczan. Spokojni są również w Katowicach. - Trwa właśnie usuwanie śniegu. Jeśli nie nastąpi jakiś kataklizm, to normalnie podejmujemy Flotę - informuje Piotr Hyla, rzecznik prasowy GKS-u.

Do wyjazdowych potyczek przygotowują się inne nasze ekipy. Podbeskidzie trenuje w Dankowicach. - Dobrze, że jedziemy do Gorzowa Wielkopolskiego. Tam podobno jest trochę lepiej - mówi kierownik zespołu, Marek Móll. Na temperaturę zwracają uwagę w Zabrzu. - Pogoda nas nie rozpieszcza. Musimy przede wszystkim zwracać uwagę na to, aby zawodnicy nie zmarzli. Trzeba zajęcia dopasować do panujących warunków. Przy tak ciężkim boisku obciążenia są znacznie większe - podkreśla Ryszard Komornicki, szkoleniowiec Górnika.

Dodajmy, że prognozy są optymistycznie. Zapowiadają co najwyżej opady deszczu.

Przeczytaj również: Zima zaskoczyła ligowców. Mecz Rekordu z Polonią odwołany! >
autor: Krzysztof Dębowski, Krzysztof Kubicki, Sebastian Skierski

Przeczytaj również