Raków - Zawisza 2-2. Wielki mecz przy Limanowskiego!

23.04.2011
To była naprawdę Wielka Sobota w wykonaniu piłkarzy Rakowa Częstochowa. Młody zespół Jerzego Brzęczka był bliski ośmieszenia jednego z faworytów ligi.
Bydgoski Zawisza po raz drugi w tym sezonie zlekceważył częstochowian. W rundzie jesiennej mecz obu drużyn zakończył się remisem 1-1, teraz scenariusz niemalże się powtórzył. Z tą różnicą, że obydwa zespoły strzeliły po dwa gole, a Raków stracił trzy punkty w końcówce spotkania.

Wynik meczu otwarł na dwie minuty przed przerwą Sławomir Ogłaza. Niedługo po zmianie stron goście odpowiedzieli trafieniem Patryka Klofika z rzutu wolnego, ale to nie podcięło skrzydeł ekipie Brzęczka. Jego piłkarze dążyli do kolejnego gola, co udało im się uzyskać po strzale Kamila Witczyka.

Kandydat do awansu znalazł się więc w opałach i wszystko wskazywało na to, że do Bydgoszczy będzie wracał na tarczy. Jeden punkt Zawiszy uratował jednak Beniamin Imeh. To była 89. minuta gry...

Z podziału punktów, mimo straty gola w końcówce, znacznie bardziej zadowolony jest Raków. Dla Zawiszy to strata dwóch punktów i większy dystans do drużyn przodujących w tabeli II ligi zachodniej.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również