Raków załamany po meczu w Sosnowcu. Zagłębie jeszcze bardziej
23.05.2011
- Znów daliśmy z siebie "maksa", ale czegoś zabrakło. Nie dociera do mnie, że tego nie wygraliśmy - powiedział po meczu zasmucony Sławomir Ogłaza, który już w 2. minucie dał gościom prowadzenie.
Z niedowierzaniem głową kręcił także szkoleniowiec Rakowa. - Przed meczem remis brałbym w ciemno, teraz czuję niedosyt - przyznał Jerzy Brzęczek. - Remis jest sprawiedliwy, choć w ostatnich minutach każdy wynik był możliwy - dodał.
I miał rację, bo chwilę po tym jak Paweł Posmyk wyrównał stan meczu, powinien był strzelić kolejnego gola. Zamiast tego chybił z niewielkiej odległości. - Nie wiem, jak to wytłumaczyć… To musiała być bramka! - powiedział napastnik Zagłębia, które w następnym sezonie znów zagra tylko w II lidze.
Z niedowierzaniem głową kręcił także szkoleniowiec Rakowa. - Przed meczem remis brałbym w ciemno, teraz czuję niedosyt - przyznał Jerzy Brzęczek. - Remis jest sprawiedliwy, choć w ostatnich minutach każdy wynik był możliwy - dodał.
I miał rację, bo chwilę po tym jak Paweł Posmyk wyrównał stan meczu, powinien był strzelić kolejnego gola. Zamiast tego chybił z niewielkiej odległości. - Nie wiem, jak to wytłumaczyć… To musiała być bramka! - powiedział napastnik Zagłębia, które w następnym sezonie znów zagra tylko w II lidze.
Polecane
II liga