Raków - Oława 1-1. Jakub Błaszczykowski nie przyniósł szczęścia

09.06.2013
Raków Częstochowa pożegnał się z własnymi kibicami remisem. Gospodarze mogli wygrać, gdyby lepszą skutecznością popisał się Joshua Balogun, który po przerwie miał kilka sytuacji, by zdobyć gola.
Wydarzenie
Przed przerwą dobre zawody rozgrywał syn Jerzego Brzęczka - Robert. Już na samym początku spotkania skutecznie dośrodkował piłkę na głowę Joshuy Baloguna, który jednak nieznacznie się pomylił. Napastnik częstochowian zrehabilitował się kilkanaście minut później, gdy ponownie zagrał mu Brzęczek.

Warto odnotować:
- Daniel da Silva w zaledwie cztery minuty otrzymał dwie żółte kartki, przez co gospodarze od 41. minuty musieli grać w osłabieniu. W tym sezonie Brazylijczyk otrzymał już... 12 żółtych kartoników!

- Tuż po tym, jak z boiska wyleciał Daniel, goście doprowadzili do wyrównania. Z rzutu wolnego Mateusza Kosa pokonał Waldemar Gancarczyk.

- Ochotę na drugą bramkę miał Balogun. Po przerwie aż czterokrotnie próbował zaskoczyć bramkarza gości.

- Spotkanie z trybun oglądał Jakub Błaszczykowski, wychowanek Rakowa i siostrzeniec trenera Brzęczka.
źródło: lajfy.com / SportSlaski.pl

Przeczytaj również