Raków nad przepaścią. Czy to koniec II-ligowej piłki w Częstochowie?
29.12.2009
Po masowych dymisjach członków zarządu, sytuacja częstochowian jest nie do pozazdroszczenia. Manko w klubowej kasie, brak strategicznego sponsora, czy niejasne losy szkoleniowca, to tylko niektóre z kłopotów, z którymi pod Jasną Górą będą musieli wejść w nowy rok. - Jest co prawda grupa ludzi, która próbuje niwelować zaległości finansowe względem ZUS-u i MOSIR-u, ale na chwilę obecną nikt nie może jednoznacznie stwierdzić, czy te starania zmierzają w dobrym kierunku - załamuje głos Robert Olbiński, trener drużyny.
Nad jego pozycją w zespole również postawić można duży znak zapytania. Przypomnijmy, że został on mianowany na stanowisko trenera po zwolnieniu Leszka Ojrzyńskiego i jego praca w roli tymczasowego opiekuna miała zakończyć się wraz z ostatnim meczem rundy jesiennej... - Ale żeby podjąć jakiekolwiek działania, potrzebny jest prezes... Aktualnie w klubie nie ma osoby, która pełniłaby taką funkcję (Waldemar Borkowski podał się do dymisji ponad miesiąc temu, argumentując swoją decyzję trudną sytuacją rodzinno-zdrowotną oraz realnym zagrożeniem odejścia sponsora strategicznego drużyny - przyp. red.) - tłumaczy szkoleniowiec.
Co w razie narastających problemów grozić może Rakowowi? - Najgorszy scenariusz przewiduje nieprzystąpienie do rozgrywek i start w niższej lidze. Wierzę, że w niedalekiej przyszłości nasza sytuacja ulegnie jednak znaczącej poprawie - podkreśla trener Olbiński.
Nad jego pozycją w zespole również postawić można duży znak zapytania. Przypomnijmy, że został on mianowany na stanowisko trenera po zwolnieniu Leszka Ojrzyńskiego i jego praca w roli tymczasowego opiekuna miała zakończyć się wraz z ostatnim meczem rundy jesiennej... - Ale żeby podjąć jakiekolwiek działania, potrzebny jest prezes... Aktualnie w klubie nie ma osoby, która pełniłaby taką funkcję (Waldemar Borkowski podał się do dymisji ponad miesiąc temu, argumentując swoją decyzję trudną sytuacją rodzinno-zdrowotną oraz realnym zagrożeniem odejścia sponsora strategicznego drużyny - przyp. red.) - tłumaczy szkoleniowiec.
Co w razie narastających problemów grozić może Rakowowi? - Najgorszy scenariusz przewiduje nieprzystąpienie do rozgrywek i start w niższej lidze. Wierzę, że w niedalekiej przyszłości nasza sytuacja ulegnie jednak znaczącej poprawie - podkreśla trener Olbiński.
Polecane
II liga