Raków Częstochowa jak Zagłębie Sosnowiec
01.12.2014
Porażka drużyny z miasta położonego pod Jasną Górą nie jest tak kompromitująca jak ta zespołu z Sosnowca. Raków grał bowiem na najgorętszym terenie w II lidze. Stalowa Wola okazała się najmniej przyjaznym miejscem dla gości, skąd z tarczą wrócili tylko piłkarze Stali Mielec.
Na dyspozycję swoich zawodników narzekał trener Dawid Jankowski, dla którego było to ostatnie spotkanie w roli opiekuna Rakowa. Do tej pory sprawował tę funkcję w roli szkoleniowca tymczasowego. Według niego piłkarzom z Częstochowy zabrakło wyrachowania i cwaniactwa. - Nikt na świecie tego nie nauczy. To musi przyjść z wiekiem. Pierwszy gol padł po rzucie rożnym, na co uczulaliśmy się przez cały tydzień. Tak czy inaczej, Stal wygrała zasłużenie - podkreślał Jankowski.
Na dyspozycję swoich zawodników narzekał trener Dawid Jankowski, dla którego było to ostatnie spotkanie w roli opiekuna Rakowa. Do tej pory sprawował tę funkcję w roli szkoleniowca tymczasowego. Według niego piłkarzom z Częstochowy zabrakło wyrachowania i cwaniactwa. - Nikt na świecie tego nie nauczy. To musi przyjść z wiekiem. Pierwszy gol padł po rzucie rożnym, na co uczulaliśmy się przez cały tydzień. Tak czy inaczej, Stal wygrała zasłużenie - podkreślał Jankowski.
Polecane
II liga