Rafał Pietrzak: Moja przyszłość nie zależy tylko ode mnie
31.05.2012
Emocje po wywalczonym awansie do już opadły?
- Na pewno już opadły. To jednak nie zmienia faktu, że cieszymy się z niego bardzo mocno. Ale pora o tym wszystkim zapomnieć i zacząć przygotowania do nowego sezonu.
Kiedy zaczynacie przygotowania?
- Za około dwa tygodnie. Do tego czasu dostaliśmy czas wolny, takie wakacje. Ale to tylko z nazwy, bo wciąż trzeba pracować nad formą i kondycją. Nie możemy pozwolić sobie na zaniedbania.
Praca, pracą - ale gdzie zagrasz w przyszłym sezonie?
- Moja przyszłość nie zależy tylko ode mnie. Ja mam swoje cele - chce grać regularnie, bo to w moim wieku najważniejsze. A faktycznie w tym sezonie zbyt wielu okazji do takiej gry nie dostałem. Mimo to, do końca czerwca jestem zawodnikiem Piasta Gliwice.
Załóżmy, że masz wybór: Piast czy Górnik. Który z klubów byś wybrał?
- Hmm, trudne pytanie. W Górniku Zabrze znam bardzo dobrze chłopaków. Wartością dodatnią jest też trener Adam Nawałka. On swoimi decyzjami personalnymi potrafi zszokować wszystkich obserwatorów, stawiając na młodych zawodników.
U trenera Marcina Brosza nie czujesz się zbyt pewnie?
- Marcin Brosz nie dał mi zbyt wielu szans na pokazanie się. Stąd, jeśli miałbym wybierać, na chwilę obecną zdecydowałbym się na powrót do Zabrza. Ale byłaby to decyzja czysto sportowa.
Reasumując - póki trener Brosz będzie w Gliwicach, nie widzisz dla siebie miejsca wśród "Niebiesko-czerwonych".
- Dokładnie tak. Zważając na aspekt sportowy, pozostanie w Gliwicach przy trenerze Broszu, przynajmniej w takim kształcie, jaki jest obecnie, nie będzie dla mnie dobre. Ale podkreślam - to kwestie sportowe, z mojej perspektywy. Osobiście szanuję trenera Brosza, jest on bardzo dobrym szkoleniowcem, a sukces, jaki osiągnął, tylko potwierdza moje słowa. Potrafi zaufać swoim piłkarzom i skomasować siły, by osiągnąć coś wielkiego.
Piast prowadził z Tobą już jakieś rozmowy, odnośnie kontynuacji gry w Gliwicach?
- Jeszcze nikt nie zaprosił mnie na żadne rozmowy. Wiem jednak, że przede mną priorytetem są inni, jak Wojtek Kędziora czy Tomek Podgórski. Ja jestem tylko wypożyczony. Chciałbym wiedzieć na czym stoję i czy Piast mnie wciąż potrzebuje. Mam kilka alternatyw, ale jestem piłkarzem Piasta i to gliwiczanie mają pierwszeństwo.
Prezesi są zapewne zapracowani. Może trener Brosz zaprosił Cię na pogawędkę?
- Z trenerem też jeszcze nie rozmawiałem o tym, co będzie. Mamy wolne dni i liczę na sygnał, że ktoś zechce porozmawiać. Bo póki co, pewnie przez zamieszanie związane z awansem, nie było czasu.
Rozmawiał Dawid Jenczmyk
- Na pewno już opadły. To jednak nie zmienia faktu, że cieszymy się z niego bardzo mocno. Ale pora o tym wszystkim zapomnieć i zacząć przygotowania do nowego sezonu.
Kiedy zaczynacie przygotowania?
- Za około dwa tygodnie. Do tego czasu dostaliśmy czas wolny, takie wakacje. Ale to tylko z nazwy, bo wciąż trzeba pracować nad formą i kondycją. Nie możemy pozwolić sobie na zaniedbania.
Praca, pracą - ale gdzie zagrasz w przyszłym sezonie?
- Moja przyszłość nie zależy tylko ode mnie. Ja mam swoje cele - chce grać regularnie, bo to w moim wieku najważniejsze. A faktycznie w tym sezonie zbyt wielu okazji do takiej gry nie dostałem. Mimo to, do końca czerwca jestem zawodnikiem Piasta Gliwice.
Załóżmy, że masz wybór: Piast czy Górnik. Który z klubów byś wybrał?- Hmm, trudne pytanie. W Górniku Zabrze znam bardzo dobrze chłopaków. Wartością dodatnią jest też trener Adam Nawałka. On swoimi decyzjami personalnymi potrafi zszokować wszystkich obserwatorów, stawiając na młodych zawodników.
U trenera Marcina Brosza nie czujesz się zbyt pewnie?
- Marcin Brosz nie dał mi zbyt wielu szans na pokazanie się. Stąd, jeśli miałbym wybierać, na chwilę obecną zdecydowałbym się na powrót do Zabrza. Ale byłaby to decyzja czysto sportowa.
Reasumując - póki trener Brosz będzie w Gliwicach, nie widzisz dla siebie miejsca wśród "Niebiesko-czerwonych".
- Dokładnie tak. Zważając na aspekt sportowy, pozostanie w Gliwicach przy trenerze Broszu, przynajmniej w takim kształcie, jaki jest obecnie, nie będzie dla mnie dobre. Ale podkreślam - to kwestie sportowe, z mojej perspektywy. Osobiście szanuję trenera Brosza, jest on bardzo dobrym szkoleniowcem, a sukces, jaki osiągnął, tylko potwierdza moje słowa. Potrafi zaufać swoim piłkarzom i skomasować siły, by osiągnąć coś wielkiego.
Piast prowadził z Tobą już jakieś rozmowy, odnośnie kontynuacji gry w Gliwicach?
- Jeszcze nikt nie zaprosił mnie na żadne rozmowy. Wiem jednak, że przede mną priorytetem są inni, jak Wojtek Kędziora czy Tomek Podgórski. Ja jestem tylko wypożyczony. Chciałbym wiedzieć na czym stoję i czy Piast mnie wciąż potrzebuje. Mam kilka alternatyw, ale jestem piłkarzem Piasta i to gliwiczanie mają pierwszeństwo.
Prezesi są zapewne zapracowani. Może trener Brosz zaprosił Cię na pogawędkę?
- Z trenerem też jeszcze nie rozmawiałem o tym, co będzie. Mamy wolne dni i liczę na sygnał, że ktoś zechce porozmawiać. Bo póki co, pewnie przez zamieszanie związane z awansem, nie było czasu.
Rozmawiał Dawid Jenczmyk
Polecane
I liga
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów